reklama

Czy jesteś nadopiekuńczym rodzicem?

Każdy rodzic powinien czuwać nad bezpieczeństwem dziecka, to oczywiste, ale nadopiekuńczy rodzic różni się od „typowego”. Nadopiekuńczość wobec dzieci charakteryzuje się uczuciową koncentracją na dziecku, i roztaczaniem nad nim tzw. „parasola ochronnego”. Czasami trudno jest, wychowując dziecko, zachowywać równowagę – opiekować się, ale nie przytłoczyć swa troską. Oj, czasem pokusa bycia rodzicem nadopiekuńczym jest taka silna...

Chcesz wiedzieć, czy nie przesadzasz z troską o malucha? Rozwiąż nasz test, i przeczytaj artykuł o nadopiekuńczych rodzicach.

QUIZ

Strona 1 z 2
Dziecko prosi, żebyś je zapisała na zajęcia żeglarskie:
Nie dasz sobie rady. Jeszcze stanie ci się coś złego… – mówisz i ucinasz temat.
Życzysz dziecku dobrej zabawy i zapisujesz je na zajęcia.
Od kiedy jesteś rodzicem:
Zawsze starasz się znaleźć chwilę tylko dla siebie - wiesz, że szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko.
Twoim priorytetem jest dziecko, dlatego jesteś wersją totalną: nie masz czasu dla siebie, rezygnujesz z realizacji swoich potrzeb, wszystko kręci się wokół dziecka.
Twoje dziecko przewróciło się. Jak reagujesz?:
Widzisz, nie słuchasz mamy, to teraz boli! – przypominasz.
Ocierasz łzy, bandażujesz kolano i dajesz buziaka.
Twoje dziecko zaczęło kłamać, zdarza mu się coś ukraść czy używać argumentu siły. Dochodzą do Ciebie różne sygnały:
Bagatelizujesz (Ach, to chwilowy kryzys!), wypierasz (Moje dziecko? Nigdy!), opcjonalnie bronisz dziecka jak lwica (Bronił się! Kolega zasłużył). Usprawiedliwiasz, wybielasz, chronisz za wszelką cenę.
Przyglądasz się dziecku, rozmawiasz z nim i pozwalasz, by ponosiło konsekwencje – musi przeprosić i naprawić szkodę.
Twoje dziecko wchodzi na drabinki. Wspina się wyżej i wyżej. Tymczasem Ty:
Krzyczysz: Uważaj! Schodź natychmiast, bo spadniesz!
Trzymasz kciuki, a na wszelki wypadek jesteś blisko – asekurujesz.
Każde dziecko ma obowiązki, Twoje także. Co robisz, jeśli stara się ono od nich wymigiwać?:
Uważasz, że swoboda swobodą, ale ważne są także zasady, granice i zdrowy rozsądek. Rozumiesz dziecko, ale kiedy trzeba egzekwujesz polecenia, prośby i obowiązki.
Dziecko przede wszystkim jest dzieckiem, dlatego pozwalasz mu niemal na wszystko, na co ma ochotę (jeśli tylko nie zagraża to jego życiu i zdrowiu) i odpuszczasz, gdy na coś ochoty nie ma (sprzątaniem może zając się opiekun).
 
Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 2,82 z 5. Głosów: 11
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama