Lęk separacyjny u dzieci

Lęk separacyjny u dzieci

Martwisz się, ponieważ twój maluch, dotychczas pogodny i ufny, nagle zaczął bać się nieznajomych, a ciebie nie opuszcza na krok. Mało tego! Kiedy próbujesz wyjść z domu, on rozpaczliwie płacze. Zastanawiasz się, co robić? Tylko spokojnie! Twoje dziecko przeżywa lęk separacyjny - to naturalny etap rozwojowy.

Co to jest lęk separacyjny?

Lęk separacyjny, objaw strachu dziecka przed rozstaniem z mamą, która jest całym jego światem i  najważniejszą w nim osobą, to rodzaj lęku rozwojowego i poznawczego. Niemowlę na pewnym etapie życia zaczyna po prostu dostrzegać tak innych ludzi, jak i to, że mama jest odrębną istotną, a nie częścią nierozerwalnego z nim tandemu. Jednocześnie rozwija się w nim głęboką więź z bliskimi (z mamą zwłaszcza). Oliwy do ognia dodaje przekonanie, że skoro mamy nie widać, to znaczy, że jej nie ma. Dlatego kiedy dziecko traci ją z oczu to czuje, że zniknęła – i to na zawsze.

Lęk separacyjny to naturalny etap rozwojowy - przechodzi go każde dziecko. Najczęściej pojawia się w okolicy 7. miesiąca życia dziecka i mija… tak w okolicach 9-11 miesiąca, jak i 3. roku życia. Są jednak i dzieci, które przeżywają lęk dużo dłużej. Choć nie ma reguły, jedno jest pewne - lęk separacyjny zanika wraz z rozwojem dziecka. Jeśli tak się nie dzieje, można mówić o zaburzeniach, które wymagają konsultacji z psychologiem dziecięcym.

Objawy lęku separacyjnego

Lęk separacyjny u niemowlaków i małych dzieci objawia się przede wszystkim wybuchami płaczu, paniką i histerią, które pojawiają się najczęściej wtedy, gdy mama przygotowuje się do wyjścia z domu. Dodatkowo maluch boi się obcych, jest nieśmiały, unika kontaktu z innymi. Może się zdarzyć, że sytuacja przełoży się na kłopoty z zasypianiem czy jedzeniem.

Tak naprawdę to, jak dziecko długo i intensywnie przeżywa lęk separacyjny, zależy od jego wrażliwości i potrzeb, ale i stylu wychowania czy postawy i zachowania rodziców (nadmierne wymagania czy nadopiekuńczość, przesada w żadną stronę nie jest dobra), ale i sytuacja społeczna (chodzi tak o warunki bytowe, jak i to, czy rodzina jest rodziną nuklearną (rodzice i dzieci), czy dużą, międzypokoleniową – wtedy te relacje i konteksty wyglądają  inaczej).

Starsze dzieci, które przeżywają lęk separacyjny, na myśl o rozłące z najbliższymi odczuwają strach. Martwią się, kręcąc w głowach czarne scenariusze, nie chcą być rozdzielane. Często płaczą, histeryzują, a i złoszczą się, gdy mama próbuje je zostawić (pod opieką opiekunki czy w przedszkolu) i wyjść. Zdarza się, że przeżywające lęk maluchy miewają koszmary, a także odczuwają bóle psychosomatyczne głowy czy żołądka. W miarę trwania zaburzenia można zaobserwować regres w rozwoju.

reklama

Co robić, gdy lęk separacyjny nie zanika?

Jeśli lęk separacyjny niepokojąco przedłuża się bądź nasila, zaczynają mu towarzyszyć objawy fizjologiczne, takie jak np. ból głowy czy brzucha, warto skonsultować się z psychologiem. Zaniedbania na tej płaszczyźnie mogą bowiem skutkować problemami na dalszych etapach życia, wyrażać się w braku samodzielności czy problemach z relacjami.

Jak sobie radzić z lękiem separacyjnym?

Niektóre dzieci lęk przed separacją przechodzą spokojnie, inne dramatycznie. Co robić, by pomóc maluchowi oswoić tę sytuację?

  • Najważniejsze jest zapewnianie dziecku poczucia bezpieczeństwa, miłości, zrozumienia, serdeczności. Poświęcaj dziecku uwagę i czas, bądźcie blisko.
  • Warto jak najwcześniej przyzwyczajać dziecko do pozostawania pod opieką innych osób niż mama. Wychodzić z domu choćby na krótko, by przyzwyczaić maluszka do tego, że opiekują się nim także inne osoby, a i dać jasny przekaz – wychodzisz, ale wracasz.
  • Nie wymykaj się ukradkiem. Dziecko wówczas, gdy zorientuje się, że nagle zniknęłaś, czuje się oszukane, porzucone, traci zaufanie do najbliższych osób. Ważne jest, by powiedzieć, że idziesz, a i kiedy wrócisz (powiedz to w sposób zrozumiały dla malucha – nie operuj godziną, a powiedz „po obiedzie” czy „jak cię tata wykąpie”).

Jeśli wymykasz się z domu ukradkiem, wzmacniasz w dziecku lęk przed rozstaniem. Nie dziw się, że maluch będzie bał się ciebie spuścić z oczu i będzie czujny.

  • Dobrze sprawdzają się rytuały przed wyjściem – buziak, papa, zamykamy drzwi. Rytuały porządkują świat dziecka, dają mu poczucie bezpieczeństwa, a rutyna i przewidywalność pozwalają oswoić lęk. Nie przedłużaj pożegnań.
  • Osoba, która pod nieobecność mamy opiekuje się dzieckiem powinna umieć zająć je czymś interesującym, nie może dziecka rozczulać opowieściami i komentarzami na temat mamy.
  • Warto pokazywać (w pewnym sensie udowadniać dziecku), że kiedy czegoś nie widać, nie znaczy to wcale, że przestało istnieć. Bawcie się w chowanego (możecie chować np. misia) czy w akuku. Wiesz, na czym polega moc terapeutyczna tych zabaw? Gdy dziecko przekonuje się, że coś zniknęło, ale zawsze wraca, uspokaja się i rozładowuje niepokój.
  • Nie ucz dziecka, by się ciebie kurczowo wszędzie trzymało. Pozwalaj mu na swobodę. Niech poznaje świat ze swojej perspektywy, niech się pojawia w różnych kontekstach, nie tylko z mamą, na jej rękach, blisko.
  • Pamiętaj, że poziom lęku potęguje głód, zmęczenie, choroba bądź inna sytuacja, która źle wpływa na samopoczucie. Zadbaj o to, by maluch czuł się komfortowo – był najedzony i nie śpiący lub planuj wyjścia (jeśli się da) uwzględniając harmonogram jego dnia.
  • Nie rezygnuj z wyjścia z domu tylko dlatego, że dziecko płacze – doskonale wiesz, czego je tym nauczysz, prawda? Otóż pokażesz, że dajesz sobą manipulować, a dziecko płaczem może zdobyć wszystko, co chce.
  • Pamiętaj, że rozstanie z mamą, choć przykre, jest fundamentalną częścią procesu dorastania i zdobywania przez dziecko autonomii. W ten sposób uczy się samodzielności i radzenia sobie z takimi niewygodnymi emocjami jak np. lęk przed rozłąką.
  • Nie przekupuj dziecka nagrodami, nie strasz karami. Traktuj wyjścia z domu jak coś normalnego, do czego dziecko musi przywyknąć. Nie dzieje się przecież nic szczególnego – taki ma być ogólny przekaz.
  • Kontroluj swoje uczucia. Jeśli dziecko będzie czuło, że jesteś zdenerwowana, poirytowana bądź odczuwasz niepokój – zdecydowanie nie płynie to na niego pozytywnie, a wręcz przeciwnie, spotęguje lęk. Staraj się być spokojna. Spróbuj, by twoja twarz była pogodna i uśmiechnięta, niech twój (choćby pozorny) spokój udzieli się maluchowi.

 

mzb

Ocena: 3.3 z 5. Ocen: 5

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją:

Zobacz także

„Niech się wypłacze...”, czyli „crying down”

„Niech się wypłacze...”, czyli „crying down”

„Niech się wypłacze...” - zdarzało się Wam słyszeć taką radę? „Nie biegnij na pierwsze kwęknięcie...   Więcej

Bezpiecznie na czworaka

Bezpiecznie na czworaka

Raczkowanie to ważna umiejętność dziecka, która otwiera przed nim nowe horyzonty: nareszcie może się samo...   Więcej

Zabawy z niemowlakiem - pomysłów nigdy dość

Zabawy z niemowlakiem - pomysłów nigdy dość

 To mama i tata są dla niemowlęcia najwspanialszymi „zabawkami”. Dlatego warto sobie czasem uświadomić,...   Więcej

Jak dogadać się z maluszkiem... - trudne początki

Jak dogadać się z maluszkiem... - trudne początki

Niewiele jest w dorosłym życiu wydarzeń równie stresujących jak narodziny dziecka. Zwłaszcza tego...   Więcej

Kryzys ósmego miesiąca

Kryzys ósmego miesiąca

Twój malec ma już 8 miesięcy.  Okres ten często nazywany jest „kryzysem 8 miesiąca życia” i trwa przez......   Więcej

Jak i co słyszy niemowlę

Jak i co słyszy niemowlę

Podobnie jak sposób widzenia noworodka jest dla nas niezwykły, tak samo jego słuch funkcjonuje według...   Więcej

reklama

Niezbędniki w dziale niemowlęta