reklama
7 rzeczy, które powinni wiedzieć rodzice wcześniaka

7 rzeczy, które powinni wiedzieć rodzice wcześniaka

Wcześniaki stanowią blisko 7% dzieci urodzonych w Polsce. Większość z twoich przyjaciół nigdy nie doświadczyło bycia rodzicem; takiego maleństwa, dlatego trudno skorzystać z ich doświadczeń. Poprosiliśmy rodziców wcześniaków żeby podzielili się z nami swoimi odczuciami.

1. Stale czujesz strach i obawę. Wiesz, że skrajne wcześniaki często odchodzą w ciągu pierwszych dni i tygodni po porodzie. Z tego powodu źle lub wcale nie sypiasz. Wieczory są najtrudniejsze, ponieważ wyobraźnie podpowiada ci same straszne zakończenia.

2. Lekarze w czasie każdej rozmowy mogą sugerować żeby przygotować się na najgorsze. Możesz mieć poczucie, że traktują cię bezosobowo. Trudno ci zrozumieć, że lekarze są również ludźmi i, że dla nich śmierć każdego z dzieci też jest trudna.

Po porodzie przez prawie tydzień byłam załamana bo.... nie tak miało być :(
Płakałam, byłam rozgoryczona i zła na cały świat.
Przez cały pobyt w szpitalu poszukiwałam pomocy psychologicznej, fachowej wiedzy na temat dzieci urodzonych przedwcześnie i zwykłej ludzkiej życzliwości - bezskutecznie.
Po wielu bezsennych nocach, gorszych i gorszych wiadomościach w kolejnych dobach życia Julci, po walce o utrzymanie pokarmu i wielu innych perypetiach - zaświeciło słońce!

3. Nie kupujesz nic  dla dziecka, bo masz poczucie, że los może okazać się okrutny, czasem nawet boisz się przychodzić do szpitala, bo masz wizję, że zobaczysz pusty inkubator. Wiesz, co grozi wcześniakowi. Jeżeli dzwonisz na oddział i nikt nie dobiera telefonu zakładasz, że coś złego przytrafiło się twojemu maleństwu.

"Bardzo się o niego bałam, jak widok podłączonej aparatury sprawiał, że z rozpaczy pękało mi serce, jak liczyłam każdy gram, jak głaskałam maleńkie przeźroczyste ciałko szepcząc, że musi być silny,że tak wiele jest ludzi, którzy na niego czekają i bardzo go kochają. Ja też śpiewałam przy inkubatorze...  Przez tydzień podawano mu tlen przez maseczkę, na szczęście obyło się bez respiratora, ale były też chwile grozy. Dzięki pielęgniarkom, które podpowiadały co robić,nauczył się ssać i po miesiącu zabraliśmy go do domu."

 4. Możesz unikać kontaktów z rodziną i przyjaciółmi, zwłaszcza z tymi, którzy są rodzicami małych dzieci, bo każda rozmowa zbyt wiele cię kosztuje. To zupełnie naturalne - musisz mieć chociaż chwilę żeby się “wyłączyć”.

5. Możesz się czuć opuszczona/y i niezrozumiana/y przez bliskich. Oni też przeżywają dramat i często nie wiedzą, jak ci pomóc. Nawet jeśli cię kochają. Twój związek może przechodzić kryzys. Życie w wiecznym stresie, podejmowanie trudnych decyzji i przede wszystkim różny sposób odreagowywania mogą was oddalać, dlatego spróbujcie znaleźć czas na rozmowę, przytulanie i bycie ze sobą.

"Wróciliśmy z moim J do domu. Wtedy pierwszy raz widziałam jego łzy taki prawdziwe płakał i krzyczał, że on nie chce jej stracić. To był straszny dzień."

6. Możesz przechodzić całą gamę uczuć złość, rozpacz, poczucie winy, czy niesprawiedliwości. Pozwól sobie to wszystko! Jest to normalne oswajanie się z trudną sytuacją. Wszystko to minie, w momencie, kiedy rokowania dla maluszka staną się dobre i zaczniecie doświadczać uczuć, które przypadają rodzicom dzieci urodzonych o czasie.

Po porodzie szukałam mam w podobnej sytuacji do mojej... artykułów o pielęgnacji wcześniaków, rad "doświadczonych wcześniakowych mam" ... ludzie tak niewiele wiedzą o dzieciach urodzonych przedwcześnie - niejednokrotnie odnosiłam wrażenie, że bali się nas... jakbyśmy mogły ich zarazić wcześniactwem...Przez długi okres czasu po narodzinach Julci byłam w depresji i nie mogłam sobie znaleźć miejsca... nie wstydzę się, że chodziłam do psychologa - wiele mi pomógł...

7. Możesz być totalnie przerażona/y w dniu, kiedy usłyszysz, że wracacie z wcześniakiem do domu. Pojawia się poczucie bezradności i strach, że nagle zostaniecie pozostawieni sami sobie bez natychmiastowej pomocy ze strony personelu medycznego. Wiedz, że dasz radę, jak każdy rodzic, który uczy się relacji ze swoim dzieckiem.

"Moja ciąża przebiegała prawidłowo i aż do 6 miesiąca czułam się świetnie - przedwczesny poród był dla mnie wielkim zaskoczeniem i lotem ku nieznanej pełnej obaw i niepokojów krainie... potem kolejne dni zamieniały się w miesiące...

Brakowało mi bratniej duszy, która zrozumiała by wszystko to co chciałam wykrzyczeć, wypłakać... jednocześnie musiałam być silna dla mojego maluszka... tylko my - wczesne mamy - wiemy tak naprawdę, co oznacza jeden fałszywy dźwięk aparatury podtrzymującej życie maleńkiej istotki... kolejne doby niepokoju i światełko nadziei... potem niekończące się wizyty do specjalistów, badania i rehabilitacja... myślę, ze wiara i nadzieja i miłość dodawały mi sił aby przeżyć kolejny dzień i jeszcze jeden i jeszcze jeden...

Teraz w moim życiu świeci najjaśniejszym blaskiem najukochańsze słoneczko - moja Juleńka :)Wie o tym, że narodziła się przedwcześnie i czasem kiedy nie ma mojego przyzwolenia na jakąś czynność tudzież rzecz, którą chciałaby dostać pytam mnie: "Nie pozwolisz swojemu wcześniaczkowi?"... no i mnie rozbraja ;)"

 Wszystkie cytaty pochodzą od mam wcześniaków, które udzielają się na forum www.babyboom.pl  w dziale Wcześniaki

reklama