Nadmierna wilgotność a zdrowie dziecka

Nadmierna wilgotność a zdrowie dziecka

Treść powstała we współpracy z www.oddychajswobodnie.pl (*)

O czym myślisz, gdy zaczynasz urządzać pokój dziecięcy? Pewnie o kolorze ściany i kształcie łóżeczka? To oczywiście ważne, ale nie zapominaj, że pokój przyszłego mieszkańca twojego domu musi być zabezpieczony przed wieloma niebezpieczeństwami. I nie, nie mamy tu wcale na myśli kantów czy gniazdek elektrycznych. Wróg czai się... w nadmiernej wilgotności powietrza.

Kiedy zaczynamy urządzać pokój dziecka, niemal automatycznie najpierw myślimy o kolorze ścian, łóżeczku i meblach, czyli o sprawach estetycznych, a na drugim miejscu – funkcjonalnych, o ile w ogóle. Tak, tak – niestety to bolączka niemal wszystkich przyszłych i świeżo upieczonych rodziców. Kolorystyka, kształt, elegancja – nowy mieszkaniec musi mieć przecież najpiękniej na świecie. I to jest normalne – potrzeba „uwicia gniazda” na czas wychowania niemowlaka jest stara jak gatunek ludzki. Przed koniecznością zrealizowania potrzeb bardziej praktycznych stajemy już, gdy osesek spędzi pierwszą noc w domu. Wtedy dopiero odkrywamy takie kwestie, jak odległość kosza na pieluchy od przewijaka, miejsce tegoż przewijaka w pokoju i to, gdzie stoi łóżeczko.  Generalnie często (choć nie zawsze, są chlubne wyjątki) okazuje się, że wszystko jest inaczej, niż zakładaliśmy.

Tymczasem mało kto myśli o tym, który pokój w mieszkaniu najlepiej się nadaje na pokój dziecka, jeśli oczywiście jesteśmy szczęściarzami i dysponujemy liczbą pokoi większą niż jeden lub dwa. Kwestia wyboru rodzaju farby też sprowadza się do koloru i tego, czy nie jest aby toksyczna (co się zresztą chwali). Ale czy ktoś się przyjrzał ścianie przed pomalowaniem? Albo czy pomyślał, czy ściana zewnętrzna nie jest przypadkiem od strony północnej? Albo że pokój jest narożny? Albo czy farba zabezpiecza przed wilgocią? Niby nic. No bo w sumie mamy niewielki wpływ na ułożenie pomieszczeń we własnym domu, musimy żyć z tym, co mamy. Ale jeśli wiemy na pewno, że pokój naszego dziecko jest narożny albo że ściana zewnętrzna jest mało nasłoneczniona, czyli północna, lub oba te przypadki jednocześnie, to... Trzeba się na chwilę zatrzymać.

Pomieszczenia północne, narożne, zacienione są niestety narażone na nadmierną wilgotność, a co za tym idzie na niebezpieczeństwo związane z namnażaniem się grzyba pleśniowego (popularnie zwanego pleśnią). Jedno z drugim idzie często w parze, ale nawet jeśli pleśń się nie pojawia (cudem), to i tak musisz wiedzieć, że sama nadmierna wilgotność też do najzdrowszych nie należy. Ale po kolei.

Optymalna wilgotność w pokoju dziecka powinna wynosić między 40 a 60%. Poniżej tego poziomu powietrze jest za suche, co osłabia śluzówki, a powyżej mamy już do czynienia z nadmierną wilgotnością, równie przykrą jak jej przeciwieństwo. Jak poznać, czy powietrze jest za wilgotne? Najprościej po tym, że na framugach okna zbierają się kropelki, wody, a tapeta zaczyna odłazić od ściany. Są jednak inne, mniej banalne symptomy. Jeśli twoje dziecko ma problemy z zatokami, wciąż kaszle, cierpli na nawracające infekcje i bóle głowy może to oznaczać, że coś jest nie tak z poziomem wilgotności w jego pokoju. Sprawdź to za pomocą higrometru, bo czasem okazuje się, że wystarczy zwykły osuszacz powietrza, częstsze wietrzenie okien i zadbanie o wentylację a problem znika.

Jednak czasem okazuje się to trudniejsze, bowiem jeśli wilgoć panuje w twoim domu od dłuższego czasu, to może oznaczać, że gdzieś zaczyna się pojawiać grzyb (np. Enicillium, Claviceps, Aspergillus, Fusarium, Rhizoctonia czy Stachybotrys i inne). A to już znacznie gorzej. Może on bowiem powodować sporo problemu zdrowotnych, o startach materialnych nawet nie wspominając. Strzępki pleśni wytwarzają bardzo szkodliwe mykotoksyny, które wdychamy wraz z powietrzem. Wywołują różne dolegliwości, od zmęczenia, bólu głowy, bezsenności, przez zapalenia oskrzeli czy zatok, na alergii i astmie, a nawet... martwicy (sic!) wątroby skończywszy. Są szczególnie szkodliwe dla kobiet w ciąży, dlatego w żadnym wypadku nie wolno im przebywać w pokoju zagrzybionym, bo mykotoksyny mogą powodować nieprawidłowy rozwój płodu.

Jak wygląda pleśń w słoiku wie każdy. A jak na ścianie? Otóż pojawiają się nieładne, ciemno szare lub zielonkawe wykwity, które oznaczają, że natychmiast trzeba wyprowadzić mieszkańca z pokoju i zabrać się do usuwania problemu. Generalnie – widzisz dziwną plamkę na ścianie i wiesz, że to nie mucha ani nie dzieło twojego dziecka, dzwoń na alarm. A najlepiej zabierz się natychmiast za usuwanie problemu.

Grzyb ze ściany warto usunąć za pomocą środka chemicznego. Mówi się, że najlepsze są sposoby naturalne, ale... no dobra, jeśli komuś się naprawdę tego rodzaju sposób sprawdził, to w porządku. Jednak bardziej sprawdzonym sposobem są odpowiednie środki chemiczne, które owszem, są szkodliwe i trzeba się wynieść na jakiś czas z pokoju, ale za to dają jako taką gwarancję, że spokój będziemy mieli przez czas dłuższy. Gdy już środek się wchłonie i wyschnie, ścianę malujemy i UWAGA: niczym nie zastawiamy. Bo jeśli problem wróci (a niestety wraca), to dowiemy się o nim dość późno. Gdy już zacznie zza szafy wystawać...

Przyczyny:

  • Słaba izolacja w domu
  • Brak wentylacji lub niewystarczająca wentylacja
  • Ściany zewnętrzne narażone na zacienienie
  • Uszkodzone rynien
  • Zbyt rzadkie wietrzenie mieszkania

Jak nie dopuścić do powstania grzyba i zmniejszyć wilgotność?

  • Przede wszystkim wietrzenie mieszkania! Najlepiej otworzyć okna szeroko (w zimie na 10 minut) w lecie cały dzień, jeśli to możliwe.
  • Osuszenie budynku w przypadku, gdy problem związany jest np. z wadliwą instalacją wod-kan itp.
  • Remont i prawidłowe pomalowanie ścian odpowiednią farbą (najlepiej nieprzepuszczającą wilgoci!)
  • Skorzystanie z osuszacza powietrza, który będzie radził sobie na bieżąco z nadmierną wilgotnością i jej nadmiar skropli do zbiornika, który po prostu wylejesz do zlewu.

PAMIĘTAJ - zanim pomalujesz ścianę, NAJPIERW usuń grzyb i upewnij się, że nie został po nim ślad.

A na przyszłość, jeśli twoje mieszkanie jest ze względu na usytuowanie (północ, zacienienie) lub ze względu na starą konstrukcję po prostu jest narażone na nadmierną wilgoć i nic na to nie poradzisz, po prostu, o czym już było wyżej, zdecyduj się na osuszacz powietrza. To wydatek, ale jednocześnie chyba jedyny praktyczny i łatwy sposób na nadmierną wilgoć w domu.

Ocena: Jeszcze nie ma ocen...

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją:

Zobacz także

4 sytuacje, które zagrażają bezpieczeństwu niemowląt w domu

4 sytuacje, które zagrażają bezpieczeństwu niemowląt w domu

Opiekujesz się dzieckiem, więc masz oczy dookoła głowy, jesteś czujna i rozważna. Asekurujesz malucha i...   Więcej

Objawy odwodnienia u dziecka

Objawy odwodnienia u dziecka

Odwodnienie dziecka, choć nie brzmi groźnie, realnie zagraża jego zdrowiu i życiu. Czy wiesz, jakie są...   Więcej

20 niepokojących objawów u niemowlęcia

20 niepokojących objawów u niemowlęcia

Nie zawsze warto wpadać w panikę, nawet jeśli bardzo tego chcemy. Lepiej uważnie poobserwować niemowlę i...   Więcej

Poćwiczmy mamo. Ćwiczenia od drugiego miesiąca życia

Poćwiczmy mamo. Ćwiczenia od drugiego miesiąca życia

Jeżeli macie ochotę wspomóc rozwój Waszego dziecka polecamy ćwiczenia zaproponowane przez lekarza...   Więcej

Kiedy maluch gorączkuje...

Kiedy maluch gorączkuje...

Dziecko, które gorączkuje jest marudne, czasem posypiające lub niespokojne, ma rozpalone policzki,...   Więcej

Nie daj się wiosennemu katarowi Twojego maluszka

Nie daj się wiosennemu katarowi Twojego maluszka

artykuł sponsorowany (*)

Jedną z niewielu wad okresu wiosennego jest zmienna pogoda, która sprzyja infekcjom kataralnym u dzieci....   Więcej

reklama