reklama
Karta kredytowa – na wszelki wypadek

Karta kredytowa – na wszelki wypadek

Karty kredytowe mają swoich miłośników i przeciwników. O ile jedni korzystają z jej dobrodziejstwa często i chętnie, inni zapierają się - nie chcą jej mieć. Tymczasem jest jeszcze inna opcja - możesz mieć kartę kredytową, ale używać jej tylko w sytuacjach podbramkowych; potraktować ją jako rezerwę finansową - na wszelki wypadek.

Z kartami kredytowymi jest tak, że zachowując umiar i rozsądek w ich używaniu, można naprawdę sporo skorzystać. Jeżeli zawsze spłacasz pełne zadłużenie z każdego miesiąca, nie płacisz odsetek; a realizując określoną w regulaminie ilość transakcji – nie ponosisz także opłat za jej używanie.

Karta kredytowa – na wszelki wypadek

Jeśli nie masz karty kredytowej, może warto pomyśleć o tym, by ją mieć – wcale nie po to, by z niej korzystać na co dzień, ale by stanowiła zabezpieczenie na wypadek życiowej awarii. Jeśli podczas codziennych zakupów terminal nie zaakceptuje płatności albo gdy nagle będzie trzeba naprawić samochód – jakoś sobie poradzisz. Gorzej, gdy zdarzy się to na przykład na urlopie, poza granicami kraju. W takiej sytuacji dodatkowa karta kredytowa staje się bezcenna.

Na co warto zwrócić uwagę myśląc o takiej rezerwowej karcie kredytowej?

  • o rezerwową (dodatkową) kartę kredytową nie występuj w swoim banku (chyba, że jest to pierwsza karta), w którym masz konto. Choć w praktyce to najtańsza i najprostsza opcja - banki chętniej wydają kartę klientom, których znają i którzy korzystają z innych produktów bankowych. Nie musisz nawet pilnować terminu spłaty – pieniądze automatycznie zostaną przelane na konto karty. Jeżeli chcesz mieć rezerwową kartę rezerwową – to lepiej poszukać jej w innym banku. W przypadku jakichś problemów są większe szanse na to, że choć jedna karta zadziała.
  • mając kartę kredytową np. Visa – wybierz Mastercad (i na odwrót);
  • nawet mając wysoką zdolność kredytową zdecyduj się tylko na niewielki limit karty. Skoro ma być to tylko rezerwa, nie potrzebujesz na niej wysokiej kwoty;
  • sprawdź dokładnie wysokość rocznej opłaty za korzystanie z niej. Standardowo banki nie pobierają jej, jeżeli w ciągu roku zrealizujesz określoną liczbę lub kwotę transakcji, ale skoro ma to być tylko karta „na wszelki wypadek” – możesz nie spełnić warunków. Taka opłata może sięgać nawet kilkaset złotych, upewnij się więc nie tylko co do tego, jaka jest opłata w pierwszym roku korzystania (szczególnie, że może się to wiązać z promocją), ale także w następnych latach;
  • upewnij się, jakie są warunki i terminy rozwiązania umowy o kartę. Czasem jest tak, że atrakcyjna promocja wiąże się koniecznością aktywnego korzystania przez kilka lat;
  • występując o kartę – nie informuj banku, że nie chcesz z niej korzystać na co dzień. Dowiedz się tylko, jakie są warunki rzadkiego jej wykorzystania;

Po otrzymaniu takiej rezerwowej karty kredytowej:

  • aktywuj ją jak najszybciej. Brak aktywacji wcale nie oznacza, że bank będzie traktował ją jako nieczynną;
  • nawet jeżeli z niej nie korzystasz, i tak sprawdzaj ją co najmniej raz w miesiącu. Nigdy nie wiadomo, czy i kiedy znajdzie się tam choćby kilkuzłotowe obciążenie np. za ubezpieczenie – nie wiedząc o tym, nie spłacisz go, a z niewielkiej, niespłaconej w terminie kwoty urośnie suma znacznie większa (dojdą nie tylko odsetki, ale także kary i koszty windykacji);
  • nie zapominaj o tym, że żadna karta kredytowa nie służy do wyciągania gotówki z bankomatu. Wprawdzie możesz to zrobić, ale koszty takiej operacji zawsze są duże.

Marzanna Szulta

reklama