reklama

Nie rozumiem cię - mów wyraźnie!

„Mówię niezrozumiale, za szybko. Nawet bliscy mnie nie rozumieją!”. „– Nie rozumiem co mówisz! – słyszę coraz częściej. Znajomi narzekają na mój sposób mówienia. Staram się mówić wolniej, ale bez skutku…”. Takie wypowiedzi i skargi można przeczytać na forach internetowych, usłyszeć z ust przyjaciół, w gabinetach psychologicznych i logopedycznych.

Nie tylko uczniowie szkoły podstawowej popełniają poważne błędy językowe, emisyjne, dykcyjne. Coraz częściej  pojawiają się one w środkach masowego przekazu, a nawet na scenach teatralnych, stanowiąc niestety wzór, który jest naśladowany i rozpowszechniany w mowie potocznej. Duża część osób zupełnie nie zdaje sobie sprawy ze swoich braków, nie odczuwa potrzeby wyrazistszego mówienia; nie troszcząc się o wzbogacenie własnych sposobów ekspresji, czyni przez to mowę szorstką, monotonną, cichą lub krzykliwą. Ignorując inne środki wyrazu, emocje wyraża jedynie zmianą natężenia głosu, ustawionego zawsze na jednym poziomie.

Jak temu zaradzić?

Co miał na myśli mówca? : „Wycie kolei” czy „wyciek olei”? „Iza to cię kocha” czy „i za to cię kocha”? „Co naszczeka na horyzoncie wydarzeń” czy „co nas czeka na horyzoncie wydarzeń”? Głośne czytanie, dawny sposób ćwiczenia wyrazistości mowy, staje się powoli reliktem przeszłości. Czytanie tekstu i rozumienie go w trakcie tej czynności, to zasada obowiązująca uczniów klas trzecich. Niestety, dzieci nie mają wykształconych nawyków frazowania, uwzględniania znaków przestankowych, a w związku z tym stosowania pauz. Te nieprawidłowości nie znikają, lecz pogłębiają się z wiekiem.

Trzeba zdać sobie sprawę z tego, iż niesłychanie trudno, nie tylko uczniom, przełożyć tekst napisany na wypowiadany, gdyż do przekazania treści tekstu potrzebny jest pretekst, czyli emocjonalny stosunek wypowiadającego. O prawidłowości przekładu decyduje prawidłowa analiza treści, to znaczy zrozumienie  (dzięki zrozumieniu wewnętrznemu, przy cichym czytaniu) oraz wola interpretacyjna, czyli zarówno dobór odpowiednich środków ekspresji, jak i umiejętność ich zastosowania. Nie chcemy słuchać słów, chcemy słuchać tonu, nawet jeśli rozum ostrzega przed fałszem! Ton przemawia bowiem do uczuć; złowrogie dźwięki słyszymy, zanim pojmiemy ich treść.

Szybkie tempo mowy i jego konsekwencje

Negatywne nawyki, które rozwijają się w trakcie nauki szkolnej, przenoszone są do szkół ponadpodstawowych i na uczelnie. Duży odsetek młodzieży mówi niezrozumiałe, podobnie dorośli. Szybkie tempo mowy nie sprzyja staranności artykulacyjnej,  ponieważ ruchy artykulacyjne wykonywane są z mniejszą dokładnością. Niewyraźne wypowiedzenie jednej sylaby w wyrazie, który ma zasadnicze znaczenie w zdaniu, może uniemożliwić zrozumienie treści zdania albo ją zmienić. Trzeba zaznaczyć, że tempo mowy jest indywidualną cechą, w sposób naturalny regulowaną temperamentem mówiącego oraz stopniem sprawności jego aparatu głosowo – wymówieniowego.

Czasem ludzie mówiący szybko mówią wyraźnie, a ludzie mówiący wolno „zamazują” sylaby w wyrazach. Zmieniając świadomie tempo mówienia, dostosowując je do sytuacji komunikacyjnej musimy pamiętać o dokładnym wymawianiu zarówno samogłosek, jak i spółgłosek, które decydują o jej zrozumiałości . W szybkiej mowie ginie struktura rytmiczna mowy, jej melodia ułatwiająca odbiór treści, także intencji nadawcy. Końcowe elementy wyrazu, wymawiane niewyraźnie, utrudniają odbiór całego wyrazu.

Często dochodzi do tzw. ściągnięć - pewne formy wyrazowe, samodzielne pod względem akcentu, tracą tę samodzielność i zostają podporządkowane innemu wyrazowi  – np. [ktur teras] zamiast [ktura teras], [mże pani] zamiast [może pani], [pań muwiła] zamiast [pani muwiła]. Szybkie tempo nie sprzyja precyzji artykulacyjnej w realizacji grup spółgłoskowych, nie tylko należących do jednej sylaby, np. – [gupota], [dugopis], ale też na granicy sylab – np. grup spółgłoskowych tsz, ts – [mace] zamiast [matce], [poczas]zamiast [potczas]. Skracanie czasu trwania sylab to „wpadanie” na siebie całych grup spółgłoskowych lub ześlizgi, czyli wyrzucanie tych grup. Zaburzenia tempa towarzyszące wadom artykulacji: seplenieniu, reraniu, świszczącej wymowie głosek dziąsłowych, depalatalizacji („twardnieniu”) głosek środkowojęzycznych, czynią wymowę niezrozumiałą i nieestetyczną.

O samogłosce

Zniekształcenie samogłosek, spłaszczanie, skracanie, a nawet redukcja, wykształca mowę bełkotliwą, rwaną, monotonną, niechlujną. Samogłoska jest nośnikiem warstwy prozodycznej wypowiedzi, tj. intonacji, rytmu, akcentu, ważnej w przekazywaniu treści wypowiedzi i intencji jej nadawcy. Wymaga ona dźwięku szczególnie w wygłosie. Często bezgłos ostatniej sylaby w wyrazie spowodowany jest jedynie nieprawidłową wymową samogłosek. Zniekształcona szczękościskiem wymowa samogłosek pozbawia je barwy, powoduje niedoakcentowanie.

Jak przekonać słuchacza?

Okazuje się, że tam gdzie mówiący przedstawia antagonistyczne względem nastawienia słuchaczy argumenty, lepsze efekty osiągnie mówiąc w szybkim tempie. Tam zaś, gdzie argumenty zgodne są z poglądami słuchających  – wolne.

Psychologia wyjaśnia to następująco: jeśli audytorium słyszy przekaz, który mu się nie podoba – np. w szkole, na przerwach, nie wolno grać w piłkę - szybkie tempo przekazywania wiadomości nie pozwala drugiej stronie na gwałtowną reakcję, znalezienie koniecznych kontrargumentów. Stąd wywód bardziej przekonujący i większa perswazja. Jeśli jednak podawany przekaz jest zgodny z przekonaniami – uczniowie mogą grać w piłkę podczas przerw - wolne tempo mówienia pozwala lepiej zapoznać się z przedstawianymi argumentami i zrozumieć je. Dlatego jeśli chcemy skutecznie przemówić do kogoś, zorientujmy się najpierw co sądzi na dany temat.

Właściwe tempo, czyli jakie?

Jesteśmy poddawani stałemu natłokowi informacji i to nie tylko w mediach ale również w codziennych rozmowach – wciąż więcej, wciąż szybciej! Aktualne tempo czytania, wypowiadania słów, często osiąga granicę słyszalności (np. wiadomości radiowe podawane w jedną minutę). Dokładna artykulacja powoduje zwolnienie tempa mowy, a tym samym pozytywnie wpływa na wyrazistość wypowiedzi. Duże tempo naturalnie zmusza nas do uwagi, jednak silne natężenie uwagi kosztuje dużo energii i powoduje zmęczenie, wyczerpanie. Ilu z nas pamięta wypowiedzi, przemówienia, których treść nas interesowała, ale ilość informacji była tak przytłaczająca, a ich przetworzenie kosztowało tyle energii, że szybko przestawaliśmy słuchać. Nie inaczej reagują dzieci. To czy mówimy szybciej czy wolniej, zawsze powinno być dopasowane do odbiorców.

Wiadomo też, że osoby, które mówią bardzo szybko bywają postrzegane jako niegodne zaufania, natomiast osoby wypowiadające się zbyt wolno, uważane są często za mało inteligentne lub pedantyczne.
Najlepiej, gdy tempo mowy jest umiarkowane, podyktowane treścią wypowiadanych słów i ulega zmianom w momentach zwiększonej emocjonalności lub w celu podkreślenia jednej logicznej całości. W ten sposób nasza wypowiedź staje się plastyczna i wielowymiarowa. Nie wolno zapominać  o stosowaniu pauz. Wypowiedź przerywana pauzami jest dużo przyjemniejsza dla ucha słuchacza.

Według wielu specjalistów odpowiednio stosowane pauzy, to podstawa zrozumiałej wypowiedzi, a osoba, która pragnie przekonać do czegoś innych, powinna wstrzymywać głos w miejscach zgodnych z regułami intonacji obowiązującymi w danym języku. Pauza pomaga również zachować sprawność głosową, wyregulować oddech i zastanowić się nad tym, co już powiedzieliśmy, co chcemy powiedzieć i czego oczekiwali nasi rozmówcy.

Anna Czajkowska                                                                                           

pedagog, logopeda
www.logopedzi.pl

reklama