reklama
Mrowienie, swędzenie i ... opryszczka!

Mrowienie, swędzenie i ... opryszczka!

Znajome mrowienie, swędzenie w okolicach ust i już większość z nas wie, co jest grane. Przeklęta opryszczka!

Deformuje nasze usta, pojawia się pod nosem albo w jego wnętrzu. Jest bolesna, swędząca - powoduje ogólny dyskomfort. Jeżeli szybko zareagujemy, jej obecnością będziemy się „napawać” tylko 2 dni, jeżeli przegapimy pierwsze symptomy, będzie nam towarzyszyć nawet 2 tygodnie.

Opryszczka wargowa, popularnie zwana „zimnem” lub „skwarkiem”, wywoływana jest przez podstępnego wirusa Herpex simplex typu 1 (HSV –1). Zna ja ponad 80 % społeczeństwa na całym świecie. Częściej dopada kobiety niż mężczyzn.

Przenika do organizmu poprzez kontakt ze skóra osoby zarażonej. Jak już wniknie - będzie towarzyszem na całe życie. Wbudowuje się bowiem w układ nerwowy, dlatego staje się niewidoczny dla układu immunologicznego. Swoją obecność zdradza co jakiś czas, najczęściej wtedy, kiedy następuje ogólne osłabienie naszej odporności – przeziębienie, gorączka, stres, długotrwałe zmęczenie, menstruacja, nieodpowiednia dieta czy też wychłodzenie organizmu.

Zapowiedzią pojawienia się opryszczki wargowej jest lekkie mrowienie, pojawiające się około 2 dni przed pojawieniem się jej. Po tym czasie wytwarzają się nieestetyczne przebarwienia lub pęcherzyki wokół ust, nosa, wewnątrz nosa, a towarzyszy temu charakterystyczne pieczenie i swędzenie. Pęcherzyki wypełnione są płynem surowiczym, potem pojawia się pod skóra ropa, delikatna skóra pęka i pojawiają się charakterystyczne strupki.

W zasadzie nie ma skutecznego lekarstwa na opryszczkę. W grę wchodzą tylko leki doraźne, takie jak maści -  Herpex, Zovirax, Hascowir czy Hewiran. Wspomagająco powinnaś zażywać witaminy z grupy B.

Osłonę i zapobieganie dalszemu rozprzestrzenianiu wirusa  zapewniają też hydrokoloidalne plasterki  - Compeed czy DermaPlast na opryszczkę. Pomagają one we wszystkich fazach jej rozwoju. Zastosowane na samym początku w znacznym stopniu minimalizują rozmiar infekcji  i zapobiegają powstawaniu nieestetycznych strupków. Są wspaniałym wynalazkiem jeżeli nie siedzisz w domu, gdyż możesz je malować szminką czy nakładać na nie podkład. Pamiętaj jednak o tym, aby być szczególnie delikatna przy zmianie plasterka.

Możesz również sięgnąć po domowe sposoby na opryszczkę:

  • Zastosuj czosnek albo cebulę. Znane ze swoich właściwości antyseptycznych  pomagają na wiele schorzeń. Ukrój plasterek świeżego czosnku lub cebuli, i połóż bezpośrednio na zmienione miejsce. Takie okłady zmieniaj co jakiś czas. A na noc możesz taki kawałeczek przykleić plasterkiem. Niestety – minusem zastosowania czosnku lub cebuli jest zapach, który może nam towarzyszyć przez kolejne dni.
  • Połóż na opryszczkę plasterek cytryny. Zawarte w cytrynie kwasy może pozwolą się rozprawić z opryszczką;
  • Zastosuj pastę z fluorem. Metoda dosyć popularna już 25 lat temu. Fluor znany jest z właściwości toksycznych i zapewne w taki sam sposób wpływa na wirusa.
  • Zrób papkę z aspiryny lub polopiryny S. Rozgnieć tabletkę łyżeczką, dodaj odrobinę wody, najlepiej  letniej i przegotowanej, i taka papkę  połóż na zmienione przez wirusa miejsce. Może pomoże.

Aby uniknąć pojawienia się opryszczki:

  • unikaj kontaktów z osobą zarażoną szczególnie wtedy, kiedy wirus już zaatakował - unikaj pocałunków z taka osobą, nie korzystaj z tych samych ręczników, sztućców itp.;

  • ubieraj się stosowanie do pogody - unikaj wychłodzenia organizmu – opryszczka najczęściej atakuje w okresie jesienno-zimowym, kiedy to jesteś narażona  na wychłodzenie;

  • dbaj o swoją odporność – więcej śpij, zdrowo się odżywiaj, aby organizmowi zapewnić odpowiednią ilość witamin i składników mineralnych. Pamiętaj, że okres jesienno-zimowy nie jest najlepszym momentem na przeprowadzanie radykalnych diet;

  • ruszaj się – zapisz się na aerobik, pilates czy jogę, a jeżeli nie masz czasu, po prostu wydłuż swój spacer.

Przede wszystkim staraj się jednak unikać stresu i długotrwałego przemęczenia. Relaksuj się, czytając książkę czy słuchając muzyki. Idź do kina, teatru. Nie możesz żyć jak sprinter. Trochę zwolnij.

Kasia C.

reklama