Konkurs... A na wakacje zabieram

Konkurs... A na wakacje zabieram

Hurra, wakacje rozpoczęte! Mam nadzieję, że spędzicie je w dobrych nastrojach, wypoczniecie i będziecie się świetnie bawić.

Nie wiem, czy wakacje z dziećmi do końca można nazwać prawdziwym wypoczynkiem, ale przecież to zależy od naszego nastawienia. Z naszej strony życzymy wam mnóstwa zabawy, radości i chociaż trochę błogiego lenistwa oraz żadnych niespodzianek, które mogłyby zburzyć rodzinną sielankę.

Podpowiemy tylko:

Jeżeli wybieracie się do nadmorskich kurortów, na szlaki górskie, czy spływy kajakowe  a dodatkowo wysyłacie dzieci na kolonie lub obozy warto do kieszonki plecaka lub walizki zapakować preparat Hedrin Ochrona.

Przecież lepiej spędzać wakacje w wybranym gronie najbliższych, bez niechcianych gości, prawda?

Nagrody

Przygotowaliśmy dla was, aż 8 fantastycznych nagród, które wasze dzieci pokochają od pierwszego wejrzenia.

Czy wiecie, że świetna zabawa to nie jedyna korzyść płynąca z piaskoliny? Dzięki niej dziecko ćwiczy motorykę małą i  integrację sensoryczną oraz koordynację wzrokowo-ruchową. A najfajniejsze, że wy macie trochę czasu dla siebie, bo taka zabawa wciąga na wiele godzin.

Uwaga, każdy z ośmiu laureatów konkursu otrzyma zestaw składający się z


1,6KG PIASKU KINETYCZNEGO
FOREMEK
4 SZT. NARZĘDZI RZEŹBIARSKICH
1 DUŻĄ KUWETĘ
a  dodatkowo każdy z rodziców w rezultacie otrzyma trochę wolnego czasu!

Nie martwcie się piasek jest łatwy do usunięcia i nie wkleja się na stałe w wykładzinę,czy dywan;)

Nagrodzone prace

Angelika Mazuriewicz
Na podróż z naszym małym urwisem zawsze zabieramy około 2 kg cierpliwości, ze 2-3 szt wyrozumiałości oraz blister ziołowych specyfików na uspokojenie dla rodziców ;) To nasz wypracowany zestaw.
A tak na prawdę staramy się być rozsądnymi rodzicami i w naszym bagażu nigdy nie może zabraknąć:
-termometru i leków przeciwgorączkowych, przeciwbólowych (zboczenie zawodowe taty)
-ubrań dla dziecka na każdą pogodę z przewidywaniem, że amplituda temperatury będzie w granicach 20stC ;) od kurtek po kąpielówki (nadopiekuńczość mamy)
- tony zabawek dla naszego absorbującego szefa, w końcu ta śmieciara musi jechać, motor jest niezbędny, a misiek nie może zostać sam w domu.
Spakowani jak Beduini jedziemy taborem w podróż, a mąż wspomina czasy kiedy złościł się na mój nadprogramowy bagaż przed urodzeniem synka :)

Joanna Supryk
Trzy niezbędniki, które zawsze zabieram na wakacje z dzieckiem:
1. Szufelka do piaskownicy
Po etapie, gdy dziecko jadło piasek na potęgę, w końcu przyszedł czas fascynacji kamyczkami, stawianiem babek i budowaniem zamku, Nasz Brzdąc zabiera szufelkę ze sobą nawet do kapieli w łazience.
2.. Łóżeczko turystyczne z moskitierą
Świetnie sprawdza się nawet wtedy, gdy dziecko chce uciąć sobie drzemkę, a rodzice w tym czasie mogą popływać w jeziorze na Mazurach. Wystareczy Malca ulokować w łóżeczku w cieniu przy brzegu, a na łóżeczko naciągnąć moskitierę. Efekt? 2 godziny zabawy w wodzie dla ciut starszych dzieci :)
3. Niania elektroniczna
Przydaje się szczególnie wieczorami, gdy nasz Brzdąc padnie umęczony po  całym dniu, a my w planach mamy noc z gitarą i kiełbaskami przy ognisku.
I kto powiedział, że z dzieckiem nie da się podróżować? Wystarczy tylko zaopatrzyć się w odpowiednie gadżety!

Ilona Knap
1) Czapki lub kapelusiki, chroniące przed porażeniem słonecznym, najważniejszy element zdrowotny
2) Foremki , wiaderka i inne gadżety na plażę bez których nie da się zbudować zamków z piasku i innych budowli
3) A dla mnie 2 książki, które kupuje przed wyjazdem, przeważnie są to pozycje z literatury współczesnej, uwielbiam czytać na plaży, to jest mój czas na lekturę

Inka Krzymińska
Na wakacje zabieram zawsze ręcznik... bo to nasz niezawodny "rozweselacz", z nim dzieciaki zawsze gotowe są na zabawę o nazwie: "Nie-ma-nie-ma-Jest" :) No cóż, zabawa banalna, ale  jest tyle śmiechu... tata zakłada ręcznik na głowę, a dzieciaki go ściągają, i wołają: "NIE MA Go... O jest... NIE MA Go ZNOWU! O jeeeest!!!!... Mamo, czy istnieje cokolwiek LEPSZEGO niż to?". ??? :-)
Zabieram również balony... bo w wakacje nasze pociechy przyszły na świat... i robimy urodzinowy piknik. "Jest romantycznie jakby pirat zakochał się w syrenie" - tak mówi córcia... i dopytuje co chwilkę za ile będą jej urodzinki. :)
Niestety (dla taty) bierzemy również naklejki z księżniczkami, które naklejamy na szyby auta na każdym postoju. P.S. Dziewczynki oczywiście proszą o częste, hmm...bardzo częste 'STOPY parkingowe’ :)

Agnieszka Murawa

3 niezbędne rzeczy na każdym wyjeździe to:
- maść na ząbkowanie - ponieważ malec ma 19mcy i od ponad roku co jakiś czas pojawiają się nowe zęby. Niestety zęby odbijają się wielkim echem dla synka, a co za tym idzie dla rodziców
- aparat fotograficzny - aby uwiecznić najlepsze wspólne wspomnienia z wyjazdów
- kalosze i pelerynka przeciwdeszczowa - niezależnie od pogody wyjazd musi być udany :) a jeśli pada deszcz to największa frajdą jest wskakiwanie wspólnie z dzieckiem do kałuży, jak więc można taką radość odebrać własnemu dziecku ? :)

Magdalena Seweryn
W sumie dużo zależy od tego gdzie wybieramy się i czym będziemy podróżować.
Ale pomijając konkrety zawsze ze sobą zabieram APTECZKĘ ponieważ wiadomo, że dzieci są ciekawe świata i wszędzie szukają tajemnic i skarbów a to związane z otarciami i zadrapaniami. Zawsze zabieram ze sobą KREM Z FILTREM aby ochronić moje dzieci przed nadmiernym słońcem oraz ZABAWKI po to aby urozmaicić czas moim skarbom podczas podróży oraz na miejscu gdzie zamierzamy wypoczywać. Wiadomo ciężko jest wybrać 3 rzeczy z wielu bo wszystko jest potrzebne gdy wybieramy sie gdzieś z dzieckiem a gdy dziecko już jest większe i samodzielne wtedy jego plecak podróżnika zawiera wiele skarbów których dziecko nie może zostawić chociaż niektóre z nich nie są konieczne :)

Katarzyna Jakuszko:
Podróż z dzieckiem nie należy do łatwych. Nie tylko trzeba wziąć ze sobą stalowe nerwy, ale przede wszystkim masę innych drobiazgów, bez których a to maluszek nie zaśnie, a to się nie załatwi, a to nie posiedzi cicho w samochodzie. Pakowanie zwykle zaczynam z dużym wyprzedzeniem, aby mieć pewność, że jak sobie nagle o czym niezastąpionym przypomnę zdążę spokojnie włożyć do torby. I tak starsza 6 letnia córeczka nie zaśnie bez swojej przytulani królika.

Musimy ją praktycznie ze sobą wszędzie brać zwłaszcza jak planujemy zostać na noc. Obojętnie jak by mała była zmęczona, nie ma mowy aby zasnęła bez pluszaka. Także o tym szczególnie musze pamiętać zanim zacznę pakowanie. Zaś synek 2 latka nie zaśnie znowu bez swojego ulubionego samochodu jakim jest koparka. Próbowaliśmy z mężem zamienić autko na jakąś bardziej przytulną maskotkę jednak synek pozostaje nieugięty. Próbowaliśmy podmienić na mniejszy model i również się nie udawało. Także każdą jedną podróż musimy pamiętać praktycznie o dwóch rzeczach koparce i króliku.

I ostatnia rzecz już bardziej osobista i tyczy się mojej osoby. Moją ogromną pasją jest wyszywanie poświęcam temu każą wolną chwilę, dlatego też nie wyobrażam sobie wyjazdu na urlop bez moich ukochanych haftów. Aby o tym nie zapomnieć i nie umrzeć z nudów obowiązkowo w pierwszej kolejności na dnie mojej walizki ląduje kanwa i mulina. Jak tylko zajeżdżam na miejsce od razu odreagowuje podróż. Zwykle biorę prysznic zamawiam gorącą herbatę z cytryną znajduję ustronne miejsce na balkonie i zaczynam malować nićmi. Na białą kanwę przenoszę miniaturowe krzyżyki, które tylko w całość tworzą niezwykle dzieło sztuki. Wyszywanie mnie wycisza, rozluźnia, sprawia, że odpoczywam. Wówczas mam świadomość, że żadna sekunda mojego urlopu i wypoczynku nie poszła na marne. Uwielbiam w ten sposób odpoczywać. Potrafię świetnie z tego czerpać energię i radość na kolejne dni. Tylko świat haftów pozwala mi się wyciszyć, przenieść się do innej krainy, zapomnieć o swoich problemach całkowicie się wyluzować.

Alicja Krystoń
Pierwszą rzeczą, jaką zawsze zabieram na wakacje jest PIŁKA :) mój syn uwielbia wszelkie zabawy z piłką, czy w wodzie, czy na lądzie ;) uczy swoją małą siostrę, która stawia pierwsze kroki, gry w piłkę. Młoda na okrągło mogłaby gonić za piłką, brać ją do swoich małych rączek i uciekać. Taka prosta rzecz, a jaka przydatna, zabawa na całego! Drugą rzeczą jest ROWER, na wakacjach muszą być wyprawy rowerowe całej rodziny, synek pokochał rowerek od maleńkości. Córka na razie wozi się w foteliku, ale pewnie już niedługo dostanie rowerek biegowy. Nie ma to jak aktywny wypoczynek.

Człowiek jest szczęśliwy, gdy się tak pozytywnie zmęczy :) Po udanym wysiłku pora trochę odpocząć na plaży i budować zamki z piasku, a do tego potrzebne jest WIADERKO i foremki. Taki zestaw zawsze zabieramy w podróż. Dziecko jest szczęśliwe, gdy może nalewać, przelewać, wylewać wodę z wiaderka, po prostu się bawić, a rodzic może mu "pomagać" :) czyli też się bawić, bo przecież zawsze w dorosłym tkwi coś z dziecka :)

reklama

Niezbędniki w dziale rodzina