reklama

"Na dobranoc" – konkurs fotograficzny

Choć niektóre noce są ciężkie, to i tak kochacie swe skarby nad życie. Co więcej nikt nam nie powie, że nie lubi oglądać swojego śpiącego - jak aniołek - malucha, bo to jedna z najpiękniejszych chwil w życiu.

Chcemy, abyście podzielili się z nami swoimi chwilami wytchnienia i natchnienia, czerpanymi właśnie z obrazów swych śpiących książąt i księżniczek. Zapraszamy do udziału w konkursie "Na dobranoc"

Weź udział w konkursie "Na dobranoc"

Aby wziąć udział w konkursie prześlij nam zdjęcie swojego śpiącego maluszka. Ponieważ wiemy, że każde nadesłane zdjęcie konkursowe będzie piękne, prosimy jeszcze o krótką historię, opowieść lub bajkę, którą szepczesz maluchowi przed zaśnięciem. Opisz ją w kilku zdaniach.

Nagrody

Przyznamy 6 nagród – są nimi szwajcarskie smoczki BIBI z najnowszej kolekcji HAPPINESS (kolor do wyboru). Smoczki są nie tylko śliczne, ale i bezpieczne - mają ekologiczne i naturalne barwniki w nadrukach, są wolne od bisfenolu-a, -s, siarki oraz żywic ftalowych,

Czas trwania konkursu: od 5 maja do... Na Waszą prośbę przedłużamy konkurs do 13 maja
Ogłoszenie wyników: 17 maja

REGULAMIN

Przedstawiamy zwycięzców i GRATULUJEMY

Patrycja:

Gdy nadchodzi nocna "baja" miś uszek opowiada o przygodach: Raz uszek był w lesie zielonym, jadł malinki, jadł truskawki, buzia uśmiechała mu się duża, bo miał z tego wielkiego brzusia. Słonko radośnie do niego rączką machało, słodko drogę mu oświecało, cały las bardzo się radował, że miś uszatkowy tak po lesię balował. A gdy słonko się zmęczyło, misia do spania zaprosiło. Miś uszek do domu pobiegł i gdy tylko wskoczył do łóżeczka, zaczął śnić piękne sny i mam nadzieję, że takie będziesz miał TY:)

Agnieszka:

Dawno temu, za górami, za lasami, żyła sobie skromna dziewczyna. Z racji tego, że była najstarszą z 4 rodzeństwa, musiała często zajmować się nim i pomagać mamie w domu. Nie miała czasu na spotykanie się z chłopakami i zabawę. Ale pewnego dnia poznała swojego księcia z bajki:) Jak sobie wymarzyła: blond włosy,niebieskie oczy i przystojny jak nie wiem co:) Motyle w brzuchu dały znać już przy pierwszym spotkaniu, że to będzie TEN i tylko ten, na całe życie. Po kilku latach znajomości wzięli ślub. I czekali razem na owoc ich miłości. Pojawił się już niedługo, kochali go nad życie. A wiesz synek - to właśnie ty jesteś tym cudem :):)Kochamy Cię:)

Aleksandra:

Za górami, za lasami,

mieszka Franuś z rodzicami.

Franuś grzecznym jest chłopczykiem,

nigdy nie zasypia z krzykiem.

Zawsze wtuli się w podusie,

bo przy sobie ma mamusie.

Z drugiej strony tatuś leży,

przed hałasami Franusia ustrzeży.

By Franuś spokojnie mógł sobie spać,

a rano z radosną miną wstać.

Magdalena:

Choć mój maluszek na świat przyjdzie dopiero za kilka tygodni, już dziś miewamy wspólne nieprzespane noce. Maleństwo często budzi mnie mocnymi kopniakami i nocnymi figlami. Noc to często dla niego czas najlepszej zabawy! Aby już teraz ukołysać go do snu, mam swoje sprawdzone sposoby. Zawsze pomaga nam głaskanie po brzuszku, delikatne klepanie opuszkami palcówi, cichutkie nucenie kołysanek. Maluszek dzięki tym pieszczotom wycisza się i zasypia. Pozostaje nam tylko oczekiwać niebawem spotkania po drugiej stronie brzuszka!

Natalia:

Co wieczór małej Mai szepczę do uszka pewną magiczną historię o poszukiwaniu szczęścia, o mocy, jaką ma rodzina i miłość.

Gdzieś bardzo, bardzo daleko, w zapomnianej już dawno krainie, żyła pewna wróżka Hiacynta, która marzyła o wielkiej podróży w świat w celu znalezienia prawdziwego szczęścia. Myślała, że znajdzie jakąś szkatułkę, w której owe szczęście będzie się znajdowało i już zawsze będzie miała je przy sobie.

Odwiedziła wiele sąsiednich krain i wiosek, otwierała wszystkie pudła i szkatułki, które znalazła na swej drodze, jednak po szczęściu nie było śladu. Mała wróżka nie wiedziała dokładnie, czego szuka, ponieważ nie wiedziała jaki kształt i formę ma szczęście.

Pewnego jednak dnia zawędrowała do wioski, o której istnieniu nie miała pojęcia. Poznała tam wiele wspaniałych wróżek i wróżów, z którymi nawiązała silną, mającą niezwykłą moc więź. Jej poszukiwania o szczęściu powędrowały w taki zakamarek mózgu, który nosi nazwę NIEPAMIĘĆ.

Nie chciała nigdzie odchodzić, pragnęła jedynie tego, by mieć te istoty wciąż blisko siebie. Przeżyła w tej krainie wiele, wiele lat i gdy była już dużo starsza zrozumiała sens swojej wyprawy. Nie znalazła żadnej magicznej szkatułki, ale odkryła to, co chciała - szczęście. Doszła do wniosku, że szczęścia nie da się złapać ani zobaczyć, da się je jedynie poczuć, a to rodzina, miłość, przyjaźń i bliskie nam osoby sprawiają, że jesteśmy w stanie tego dokonać.

Agnieszka:

Dawno, dawno temu (a może nie aż tak dawno) żyła sobie księżniczka. Miała piękny dom, księcia u boku, kochanego psa jamniczka i jedno ogrooomne marzenie. Księżniczka chciała swoją miłość oddać jeszcze jednej, małej istotce. Razem z księciem rozmawiali o tym wieczorami, wyobrażali sobie oczy istotki, malutkie uszy, maluśkie paluszki u stóp. Wiedzieli, że kiedy tylko nadejdzie czas i istotka pojawi się na świecie, będą ją kochać najmocniej, jak tylko ich serduszka potrafią kochać. Pewnego poranka nadszedł ten dzień. Istotka przyszła na świat i powitała go głośnym okrzykiem. Tak, jakby chciała przywitać się ze wszystkimi mieszkańcami tego świata. Od tego dnia księżniczka i książę wiedzą, że mają już wszystko, co najważniejsze. Cieszą się więc sobą i swoim największym szczęściem i gdzieś... za górami, za lasami żyć będą długo i szczęśliwie.

reklama