reklama

Konkurs na super matkę;-) - opowiadanie

<font size="2">Kap, kap, kap wiosenny, ciepły deszcz podlewa ogródek. Dzieciaki ze smętnymi minami wyglądają przez okno. Nudno. Ile czasu można się bawić w chowanego, samochodami czy rysować pojazdy kosmiczne?<br>&nbsp;Z pomocą nadchodzi babcia:<br><br></font><font size="2"><em>- Kochani, a co Wy tak trzymacie te dzieci w domu, przecież jest cieplutko? Niech sobie boso pobiegają po kałużach.<br><br></em>Szymon i Franek w te pędy rozbierają się i wybiegają na dwór.&nbsp;Ja za nimi.&nbsp;W naszym ogrodzie trwa świetna zabawa.</font>

<font size="2">-To telaz na tsy, ctely skacemy pzez kałuze.<br></font>
<font size="2">&nbsp;- <em>Buniek zobacz ile wody leci z rynny</em> - entuzjazmuje się Franio.<br><br><em>-&nbsp;To może telaz do błotka </em>- proponuje moja latorośl.<br><br>-&nbsp;<em>To dobry pomysł. Powrzucamy kamyki</em>.- zgadza się kuzynek.<br><br>Chłopaki z kamykami w rączkach biorą rozpęd. Trzy, cztery i kamień Frania wpada w sam środek wielkiej kałuży. Tuż za nim w tym samym miejscu ląduje Szymek nadal dzierżąc w ręku swój kamyczek. <br>Po chwili w kałuży siedzą już dwa brzdące i z widoczną rozkoszą&nbsp; tarzają się w&nbsp;błocku.&nbsp;<br>&nbsp;<br>Zaczynam się śmiać i z przerażeniem zauważam, że&nbsp;za furtką stoi starsza pani. Chyba podświadomie oczekuję reprymendy. <br><br>-&nbsp;<em>Dzień dobry</em>.- z uprzejmym uśmiechem zwraca się do mnie- <em>Już od jakiegoś czasu z dużą przyjemnością obserwuję tych dzielnych malców. Dawno nie spotkałam mamy, która pozwalałyby dzieciom skakać do kałuż i robić eksperymenty.&nbsp;Dlaczego pozbawiać dzieci możliwości odkrywania świata? <br></em></font><font size="2"><br></font><font size="2">Starsz pani odeszła, ale sprawiła, że poczułam się szczęśliwa i dumna, bo w końcu miło być docenioną. Właśnie wyobrażałam sobie, jak odbieram nagrodę dla super matki, kiedy...<br><br>-&nbsp;</font><font size="2">No widzi pani i to jest właśnie bezstresowe wychowanie. Ja nigdy bym nie dopuściła, żeby moje dziecko bawiło się jak jakiś dzikus. <br>A potem to chodzi chore od tego brudu i bakterii, a matka udaje, że nie wie dlaczego. Oj bezmyślne te młode mamy.&nbsp; </font>


<font size="2">&nbsp; </font>


<font size="2">&nbsp; </font>

<font size="2"></font> 

Ocena: z 5. Ocen:

Ten tekst nie ma jeszcze oceny. Dodaj swoją!

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją: