Aktywny maluch zimą. Jak zadbać  o bezpieczeństwo dziecka

Aktywny maluch zimą. Jak zadbać o bezpieczeństwo dziecka

reklama

Aktywny maluchy zimą to czysta radość, pod warunkiem, że rodzice zadbają o jego bezpieczeństwo. Jak to zrobić? Aby zabawa zimą była beztroska i nie groziła chorobą czy kontuzją, trzeba pamiętać o kilku rzeczach i przestrzegać kilku zasad. Rozwaga i przezorność są jak najbardziej wskazane.

Ubranie

Zimowe ubranie dla malucha to często problem wagi ciężkiej. Jak ubrać dziecko, by nie zmarzło, nie przegrzało się, a i miało szansę na zabawę na śniegu?

Ubranie, także zimą, należy dostosowywać do temperatury i rodzaju aktywności. Jeśli dziecko wybiera się na sanki, łyżwy, bitwę na śnieżki czy lepienie bałwana, warto ubrać je na cebulkę (by ewentualnie mogło zdjąć jakąś warstwę, gdyby było mu za ciepło). Gruby sweter, ciężki kominezon, który krępuje ruchy, to nie są najlepsze rozwiązania. Warto zainwestować w komfortową i funkcjonalną bieliznę oraz odzież termiczną.

Pierwszą warstwę odzieży powinna stanowić bielizna: np. koszulka i legginsy termoaktywne. Drugą - lekki polar lub cienka, przewiewna bluza. Trzecią - spodnie i kurtka bądź kombinezon.

Jeśli dziecko wybiera się na narty, warto kupić dobry kombinezon narciarski (który jest dość cienki, a  funkcjonalny). Puchowa kurtka nie jest dobrym pomysłem.

Zawsze trzeba pamiętać o dobrych śniegowcach, szaliku (choć na stoku bardziej bezpieczny jest „komin”), czapce i nieprzemakalnych rękawiczkach.

reklama

Sprzęt

Każdy sport, także zimowy, wymaga odpowiedniego przygotowania i sprzętu. Warto, a nawet trzeba, zadbać o optymalną ochronę, szczególnie jeśli dziecko idzie na łyżwy, deskę czy narty.

Na stoku czy lodowisku każdy narciarz, snowboardzista czy łyżwiarz musi mieć dobrze dopasowany kask. Dziecko, które zaczyna swoją przygodę ze sportami zimowymi bądź szlifuje swoje umiejętności, doceni ochraniacze: na kolana, łokcie, nadgarstki czy pupę. Na śniegu czy lodzie łatwo o upadek i kontuzję, które psują zabawę, bo są bolesne i niebezpieczne. O stłuczenia i złamania nietrudno. Gips to nie najlepsza pamiątka z ferii zimowych.

Na stoku dodatkowo przydadzą się gogle, nie tylko gdy prószy śnieg czy świeci słońce.

Ochrona skóry

Zimą trzeba pamiętać o ochronie skóry. Należy posmarować buzię dziecka kremem ochronnym, najlepiej z filtrem. Niezabezpieczoną skórę twarzy może podrażnić nie tylko mróz, ale i promienie słoneczne, odbijane przez taflę śniegu słoneczne.

reklama

Na rozgrzewkę

Jeśli widzisz, że na dworze dziecku jest zimno, zróbcie sobie przerwę w zabawie i ogrzejcie się w jakimś ciepłym pomieszczeniu.

Zarówno na stoku narciarskim, jak i po powrocie do domu z podwórka, przyda się coś na rozgrzewkę. Zmarzniętemu maluchowi warto zaproponować ciepłą herbatę lub gorącą (choć nie wrzącą!) zupę.

Najważniejsze, by dziecko jak najszybciej zdjęło z siebie wszystkie przemoczone ubrania.

Miejsce zabaw

Zawsze warto uczulać dzieci, a i samemu tego przestrzegać, by maluchy bawiły się wyłącznie w bezpiecznych miejscach.

Jeśli lodowisko – to wyłącznie to specjalnie przygotowane. Wchodzenie na lód zamarzniętych jezior, rzek czy stawów może skończyć się tragicznie. W każdej bowiem chwili, pod naporem ciężaru ciała, nawet gruby lód może się załamać.

Nie wolno również bawić się – rzucać śnieżkami czy zjeżdżać na sankach – przy ruchliwych ulicach i ciągach komunikacyjnych, w pobliżu murów czy drzew.

reklama

Niedopuszczalne jest zjeżdżanie na sankach czy jabłuszkach na stokach narciarskich!

Jedzenie i picie

Zabawa na śniegu, zwłaszcza ta, która trwa wiele godzin, jest fantastyczna, ale i dość wyczerpująca. To dlatego zawsze warto mieć pod ręką coś do jedzenia i picia. Na doładowanie energii i poprawę humoru doskonale sprawdza się woda, herbata czy kakao z termosu oraz przekąski, takie jak zdrowe batoniki czy drożdżówki.

Ocena: 5 z 5. Ocen: 2

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją: