reklama
Niepełny alfabet komunikowania

Niepełny alfabet komunikowania

To straszne komunikowanie.  Nie można go uniknąć. W dodatku czasem wysyłamy sygnały do odbiorcy nie zdając sobie z tego sprawy.

Wyraz twarzy, spojrzenie, intonacja głosu, gestykulacja wszystko to rozmówcy daje mnóstwo informacji. Dlatego warto się zastanowić, co chcemy przekazać i mieć świadomość, że nasze ciało czasem mówi więcej niż byśmy sobie tego życzyli.

Asertywność
- jest umiejętnością ogromnie przydatną w kontaktach z innymi. Pozwala wyrażać przekonania w sposób otwarty. Daje poczucie, że nasze poglądy i uczucia są równie ważne, jak innych osób. Uczy odmawiać. Mówić słowo-nie. Zdarzają się osoby, którym udało się przerobić jedynie pierwszą lekcję o asertywności. Jak je rozpoznać? Posłuchaj, kiedy ktoś mówi: Nie zrobię tego, bo jestem... asertywny, nie pójdę, bo...., nie wzbudzisz we mnie poczucia winy, bo... i wtedy bierz nogi zapas i uciekaj.

Biadolenie - fantastyczna forma komunikacji często wyśmiewana i niedoceniana, a przecież bardzo potrzebna.
Spotykasz sąsiadkę. Pyta:- Co słychać?
Mówisz: -Wszystko w porządku.- Koniec rozmowy.
Wersja druga: Spotykasz sąsiadkę. Pyta :-Co słychać?
Odpowiadasz: -Fatalnie. Mam ogromny problem. Chyba koty mi sikają do piwnicy.
Ona na to -A wiesz, ja też tak myślałam, a potem się okazało, że to gaz się ulatniał. Sprawdź to . Dam Ci telefon do fachowca.

W ten sposób sąsiadka poczuła się potrzebna, a ty dostałaś nową możliwość spojrzenia na problem. W dodatku, kiedy okazało się, że to był jednak gaz, zaczynasz być wdzięczna za to spotkanie, które być może uratowało ci życie. 

Czytanie w myślach-  to niezwykłe, jak często wydaje nam się, że posiadamy tę umiejętność lub obdarzamy ją innych. Podręcznikowym przykładem jest zdanie: "Gdybyś zobaczył, jak cierpię inaczej byś się zachowywał." To piękne założenie, że inni zgadną czego potrzebujesz. Może warto czasem im dać szansę i wyartykułować listę swoich potrzeb:-)  

Doradzanie - Uwielbiałam doradzać. Teraz czasem też nie potrafię się oprzeć. Jaka to przyjemność mieć receptę na każdy problem. Powiedzieć- zrób tak i tak, a wieczorem zasiąść z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Niestety pewnego dnia przeczytałam coś, co zburzyło we mnie całą radość. "Doradzanie może wydawać się pomocne. Jednak stawia cię w pozycji  wyższości i nie pozwalasz innym brać odpowiedzialności za ich działania." 

Etykietowanie- Zauważyłam, że kiedy poznaję kogoś nowego z zasady dostrzegam pewne cechy i tworzę obraz tej osoby. Potem otwieram szufladkę z etykietkami i naklejam: miła, wesoły, egoista itp. W ten sposób zakładam, że ludzie są niezmienni. Bywa, że kończy się to rozczarowaniem: Nie mogę uwierzyć, że ona mogła to zrobić... No właśnie. Porządek ma wiele zalet, ale czasem wywalenie etykietek daje lepsze rezultaty i pozwala na prawdziwe zainteresowanie się drugą osobą.

 Kanapka- uważaj, bo czasem można się nią udławić i to w najmniej oczekiwanym momencie. " Bardzo ładnie dzisiaj wyglądasz, chyba wreszcie schudłaś - mówi z uśmiechem "koleżanka" . "Świetnie to pani zorganizowała, szkoda, że nie wcześniej.-stwierdza szef. Itd. Itp. Z wierzchu kanapka wygląda apetycznie, w środku może być bardzo trująca. Najgorsze, że trudno nam się zdystansować do takich wypowiedzi. A one niestety wpływają na to w jaki sposób postrzegamy siebie:-(
 
Mucha na ścianie- Niekiedy warto na chwilę wyobrazić sobie, że jesteś takim owadem. Zwłaszcza w sytuacji konfliktu lub podejmowania trudnych decyzji. W swoim umyśle możesz stać się bezstronnym obserwatorem. Słyszysz wypowiedzi swoje i innych, widzisz rozmówców, ale nie uczestniczysz w rozmowie. Dzięki temu przyglądasz się sytuacji na "chłodno", nie kierując się emocjami. To bardzo użyteczna technika.

Nieporozumienie- stoisz przed lustrem i mówisz, " Kochanie, chyba utyłam ostatnio". Twój mężczyzna mówi:" Kupię ci karnet na siłownię."
Awantura gotowa. On nie rozumie, o co się wściekasz. Tobie jest cholernie przykro.
Wszystko przez to, że kobiety oczekują zrozumienie, a ich partnerzy myślą, że rady. Stąd się bierze mnóstwo nieporozumień. Mówiąc krótko- faceci chcą się problemu pozbyć szybko i raz na zawsze, a kobiety często potrzebują po prostu wysłuchania, a nie porad.

Odwracanie uwagi- sposób na przeniesienie tematu rozmowy na swoje własne sprawy. Doskonale się do tego nadaje komunikat: "A jeśli o tym już mówimy, to... Przypomina, mi to moją... "itd. Bardzo wygodne dla osób mających potrzebę bycia główną atrakcją towarzyską. Jedyny mankament- można stracić przyjaciół, którzy też potrzebują trochę atencji.

Samo spełniająca się przepowiednia.
Gdy w coś bardzo wierzymy zaczynamy postępować tak jakby była to prawda.  Nasze przekonania budują naszą rzeczywistość. Łatwo to sprawdzić. Kiedyś przeprowadzano eksperyment. Poproszono kilkanaście studentek, żeby zaczęły się umawiać na randki z bardzo nieśmiałym, przeciętnie wyglądającym chłopakiem. W trakcie spotkań miały mu mówić komplementy i okazywać zainteresowanie. Po kilku tygodniach okazało się, że mężczyzna nie tylko zaczął w siebie wierzyć, ale na spotkania umawiał się już tylko z dziewczynami, które jemu samemu wydawały się atrakcyjne. Prosty eksperyment zbudował w nim przekonanie, że jest fantastycznym facetem, a on nie tylko w to uwierzył, ale postanowił się tez do takiej sytuacji dopasować.
Podobnie, jeśli założymy, że ktoś jest dla nas niemiły, to podświadomie będziemy nastawieni na potwierdzenie naszego stwierdzenia.

Życzę wszystkim przyjemnego, efektywnego i łatwego porozumiewania się. Ze złych wiadomości: Nie można się nie komunikować. Brak odpowiedzi też jest odpowiedzią. Z dobrych wiadomości: Nie można się nie komunikować. Brak odpowiedzi też jest odpowiedzią.
ania ślusarczyk

na podstawie "Mosty zamiast murów" pod redakcją Johna Stewarta
"Przygoda z komunikacja" Wofganga Walkera i obserwacji własnych:-)

Uważasz, że ten tekst jest wart przeczytania? Poleć go znajomym:

Oceń:

Wysyłam Twój głos!
Ocena: 4,20 z 5. Głosów: 10
Kliknij w gwiazdki, żeby dodać swój głos.
reklama