reklama
Utrwalić wspomnienia

Utrwalić wspomnienia

Czy to dobrze, że człowiek zapomina? W pewnym stopniu na pewno tak, bo dzięki temu zacierają się w naszej pamięci smutne, złe i przykre chwile. Niestety, zapominamy też o tym, co było piękne, wspaniałe i rozczulające.

Dzieci rosną tak szybko, że czasem trudno się połapać, kiedy ten gaworzący bobas zamienił się młodego człowieka siedzącego obok. Czasami zdarza mi się przeglądać zdjęcia i nie mogę sobie uprzytomnić kiedy to było? Takie miał włosy? Czy to było wtedy, gdy…? W pamięci zacierają się  pierwsze kroki, słowa, śmiech i przygody. Kiedy to się dzieje – wydaje mi się, że będę pamiętała na zawsze, ale parę lat później… Dlatego warto teraz – gdy nasze dzieci są jeszcze małe, utrwalać to, a przede wszystkim uczyć się doceniać.

Pierwsze…

Zwykle mamy odnotowane pierwsze słowo pierwszego dziecka, bo jest to tak ważne wydarzenie, że zapisuje się w historii rodziny na zawsze, ale co najpierw powiedziało moje drugie dziecko… nie pamiętam. Warto odnotowywać te „pierwsze” chwile: słowa, kroki, guzy, przyjaźnie, wyjścia do ZOO czy kina. Można to robić w specjalnej książce – pamiętniku, ale równie dobrze sprawdzi się:

  • zwykły zeszyt,
  • album ze zdjęciami i miejscami na notatki, przeważnie puste, bo przecież każdy widzi, że to ja, a to babcia Basia,
  • blog lub notatki w komputerze (choć tym akurat zdarza się zniknąć),
  • zbiór filmików nagrywanych telefonem.

Zwykłe – niezwykłe…

Najprędzej zapominamy te wydarzenia, które były takie zwyczajne, typowe. Uwieczniamy chwile, gdy dziecko pierwszy raz widzi Mikołaja, a nie robimy tego, gdy radośnie skacze podczas spaceru, a to właśnie taką chwilę chętniej będziemy wspominać i... gorzej pamiętać. Dlatego nagrywaj nie tylko te momenty, gdy zdmuchiwane są świeczki z tortu, ale też gdy wspólnie jecie obiad, dziecko się bawi, sfotografuj jak wyglądał jego pokój po remoncie (Twoje dorosłe dziecko chętnie obejrzy takie zdjęcia), nagraj śmiech i zabawę. Najbardziej niezwykłe i ulotne są te codzienne chwile.

Wywiad z…

Sposób myślenia dzieci jest wspaniały – to jak postrzegają świat i to jak nas kochają. Utrwalaj rozmowy z dzieckiem na różne tematy: czy istnieje Mikołaj, co to znaczy kochać kogoś, kiedy ludzie są małżeństwem, po co się pracuje, skąd się biorą pieniądze i kto jest najlepszym sportowcem. Po latach te słowa rozbawią Cię i wzruszą do łez.

Ostatni rok…

W dniu urodzin wprowadźcie zasadę, że wspólnie siadacie i spisujecie wspomnienia, anegdoty, opowieści z całego roku oraz wszystko to, czego dziecko się nauczyło. Czytanie tego za jakiś czas będzie prawdziwą frajdą.

Małe rączki…

Kolekcjonuj prace z odbitymi dłońmi dziecka: może to być odcisk zrobiony w specjalnej, samoutwardzalnej glince, w gipsie lub masie solnej, ale równie dobrze można małą dłoń pomalować farbą i jej odcisk odbić na kartonie. W sieci można znaleźć mnóstwo sposobów na dodatkowe ozdobienie tego odcisku, aby praca była naprawdę ładna i nadawała się jako prezent na uroczyste okazje.

Wspólny czas…

Później, jutro, nie teraz… wydaje się, że jeszcze tyle wspólnego czasu przed Wami, więc nic się nie stanie, jeśli teraz dziecko pójdzie się zająć samo sobą. Jeśli często masz takie przekonanie, to policz ile jeszcze urodzin dziecka będziecie obchodzić wspólnie (zanim ono wybierze urodziny w gronie kolegów czy przyjaciół), ile Wigilii, zanim założy własną rodzinę, ile wakacji… Nie tak znowu dużo, żeby móc marnować ten czas. Dlatego jedźcie na wakacje razem – teraz, gdy one tego jeszcze chcą. Bawcie się, świętujcie i bądźcie ze sobą, kiedy tylko to możliwe. Nie omijajcie wspólnych posiłków i nie żałujcie czasu na bycie z dziećmi. Gdy jesteście z nimi, bądźcie offline – wyłączcie telefony i komputery – one będą na Was czekać za kilka lat, a Wasze dzieci są takie jakie są – tylko teraz.

Joanna Górnisiewicz

reklama