reklama
Negocjacje w sypialni

Negocjacje w sypialni

Kiedy w związku dwojga ludzi pojawiają się problemy w ich relacji erotycznej, wynikające z różnicy temperamentów, innych oczekiwań, potrzeb, preferencji, czy częstotliwości uprawiania seksu, często pierwszą reakcją jest unikanie tematu. Robi się tak z nadzieją na magiczną, acz złudną, moc milczenia, czyli co niewypowiedziane nie istnieje.

Po jakimś czasie okazuje się, że problem nadal doskwiera. Para próbuje się w tej kwestii komunikować, ale w wielu przypadkach kończy się to wzajemnym obwinianiem, złośliwościami, kłótnią.  Zdarza się też, że każda ze stron próbuje na własną rękę coś z tym problemem zrobić np. rozmawiając z przyjaciółmi, czy specjalistą (psychologiem, seksuologiem). Najczęściej radzi im się, że muszą na ten temat porozmawiać z partnerem. Na co reagują nerwowo, bo przecież próbowali i nic dobrego z tego nie wyniknęło. Jak więc rozmawiać o seksie skutecznie, konstruktywnie i bez negatywnych emocji?

Rozmowa jest podstawowym i najczęściej skutecznym sposobem rozwiązania problemu, także natury seksualnej.  Często osoby zwracają się do specjalisty licząc na to, że poda gotowe rozwiązania co on, albo ona ma zrobić, żeby nastąpiła poprawa, ale w taki sposób, aby nie trzeba było rozmawiać z partnerem. Problem seksualny jest wspólną trudnością pary i bez wzajemnej komunikacji i współpracy w tej kwestii nie można niczego zmienić. Choć rozmowa wydaje się trudna, a mając na uwadze, co przyniosły próby jej podjęcia -  niemożliwa, to jednak znajomość sposobu rozmawiania, jaki możemy zastosować, może uratować sytuację.

Można  podejść do tematu z punktu widzenia negocjacji, gdzie wspólnym celem, jaki chcemy osiągnąć jest zadowolenie z relacji seksualnej. Jak podaje definicja, negocjacje to dwustronny proces komunikowania się, którego celem jest osiągnięcie porozumienia, gdy przynajmniej jedna strona nie zgadza się z daną opinią czy z danym rozwiązaniem sytuacji. Jest to sposób porozumienia się w celu rozwiązania konfliktu oraz dojścia do ugody obydwu stron, a także proces wzajemnego poszukiwania takiego rozwiązania, które satysfakcjonowałoby zaangażowane w konflikt strony. Stosujemy ją wówczas, gdy interesy obu stron są częściowo zbieżne, a częściowo różne, i gdy chcą one zawrzeć porozumienie, aby zlikwidować istniejące rozbieżności.

Negocjacje są jednym z najlepszych  sposobów rozładowywania napięć w kontaktach międzyludzkich. Nie przynoszą one tylu strat co walka czy uległość, a w miarę możliwości uwzględnione są interesy obu stron. Aby mogły być skuteczne, osoby powinny dopasować się do istniejących warunków, oszacować siły własne i partnera oraz ocenić stopień wzajemnego zaufania.

Brzmi to może nieco brutalnie, bo w końcu chodzi o relacje seksualną, czyli aktywność, która powinna nas łączyć, umacniać bliskość i wzajemną atrakcyjność, a przede wszystkim być naturalną czynnością, a nie wynikającą ze sztywnych ustaleń. Tak byłoby idealnie. Jednak kiedy nie jest, sięgamy po sposób, który będzie efektywny, pomimo pewnej sztuczności formy i chłodnego podejścia. Zresztą skoro i tak seksu nie ma od dłuższego czasu, to nawet jeśli negocjacje nie przyniosą poprawy, nic nie tracimy.

Zanim zaczniemy negocjacje, zapiszmy na kartce, każdy z partnerów z osobna, czego potrzebujemy i oczekujemy od seksu w tej relacji. Weźmy pod uwagę także częstotliwość podejmowania kontaktów seksualnych.

Pamiętajmy że, negocjacje to nie walka, a sposób osiągania porozumienia - chodzi bowiem nie tylko o teraźniejszość, ale i o przyszłość wzajemnych relacji między partnerami oraz o to, jakie będą późniejsze skutki dzisiaj podjętych decyzji. W związku z tym mówiąc o swoich oczekiwaniach w sypialni, miejmy na uwadze, na ile wynikają one z potrzeby chwili, czy emocji, które nam aktualnie towarzyszą, a na ile są aspektem, który rzeczywiście jest nam niezbędny do osiągnięcia zadowolenia ze zbliżenia.

Negocjacje zakładają także konieczność wzajemnego zaufania, jego brak prowadzi do załamania rozmów. Warto więc odłożyć na bok dumę i podejrzliwość, bo tak naprawdę dążymy do wspólnego celu. Musimy mieć poczucie, że partnerowi, oprócz otrzymania własnych korzyści, zależy też na satysfakcji drugiej strony.

W rozmowie  poszukuje się  wspólnych płaszczyzn, rozumianych jako cele, interesy czy wartości - nie chodzi w nich o to jak uzyskać wszystko od drugiej strony, nie dając nic w zamian, ale o kompromis co do przyszłych zysków i strat. W związku z tym, każda ze stron odwołuje się do swojej listy potrzeb, w celu ustalenia na ile pokrywają się one z warunkami partnera. Omawiamy je i ewentualnie modyfikujemy tak, aby obie strony uzyskały optymalne zadowolenie.

Kwestie, które nas totalnie różnią, również poddajemy dyskusji. Ważne, aby każda ze stron powiedziała, dlaczego dana czynność jest dla niej ważna i jakie ma z niej korzyści. Jeśli będziemy mieć więcej informacji na temat potrzeb partnera, łatwiej będzie się do nich dostosować. Te oczekiwania, które nie są zbieżne, niestety wymagają rezygnacji z niektórych aspektów. Oboje partnerzy powinny być przygotowani na to, że aby osiągnąć jakiekolwiek porozumienie, nie unikną poświęcenia części własnych potrzeb na korzyść partnera. Ważne, aby była w tym równowaga, czyli jeśli jedna strona odstępuje od podejmowania pewnych czynności, druga też powinna postąpić podobnie. Decyzję o tym, z czego rezygnujemy, może ułatwić wcześniejsze ustalenie hierarchii ważności naszych potrzeb.

Ważne aby w sypialni trzymać się wypracowanych zasad. Początkowo może to dawać poczucie sztuczności sytuacji, ale z czasem, kiedy pojawi się poprawa, przestaniemy zauważać, że działamy według ustalonego porządku, a zaczniemy naturalnie współgrać z partnerem.

Ewa Krawczyńska
psycholog - seksuolog

reklama

Niezbędniki w dziale rodzina