1. do 10. z 440
Temat: Poród Na Wesoło
-
2-11-2006, 13:14 #1
Poród Na Wesoło
Z pewnością wśród Was znajdą się takie, które miały śmieszne momenty w trakcie porodu. Być może wtedy nie było wam do śmiechu, ale z perspektywy czasu zmieniłyście zdanie.
Napiszcie coś o swoich doświadczeniach. Być może przyszłe mamy nie będą aż tak się bały porodu.
W moim przypadku był moment, że myślałam że mojemu szanownemu małżonkowi przegryzę grdykę. Miałam podłączoną oksytocyne w celu wywołania skurczy. Jak ich nie było- tak ich nie było, ale jak się zaczęły to mi oczy prawie z orbit wychodziły. Wtedy przyszła położna i powiedziała, że zaczyna się akcja!!!!!!! Super! W końcu! (Bo po terminie było prawie 2 tygodnie) No i ta położna oświadczyła Nam, że istnieje możliwość znieczulenia zewnątrzoponowego (czyt. 350zł).
Na co ja: Piotrek, leć do bankomatu!
On: Poczekaj zaraz przejdzie.
Ja(ton wyżej): Zasówaj, bo sama pójdę!!!
I w tym momencie przyszły tatuś co robi?? Wyjmuje z kieszeni telefon i dzwoni do kolegi: Cześć Rafał. Słuchaj, taka sprawa jest: Aga rodzi... (tu gratulacje od kolegi) ... i tak się właśnie zastanawiamy czy może warto brać to znieczulenie zewnątrzoponowe. Mhhh... Tak... Bo ona się tak dziwnie wije... Chyba zaczyna ją boleć...
No ja nie mogę TEN CYMBAŁ dzwoni do kolegi i pyta o znieczulenie dla rodzącej. Faceta się pyta! Zeby jeszcze zadzwonił do jakiejś babki co rodziła. No Boże Święty grdykę mu przegryzę. Albo zejdę z tego fotela i go skopię!!! A potem mu się wgryzę w gardło!
I tu go uratowała położna...
Ona(wchodząc):No jak tam.
Ja(w myślach):Srak tam! (potulnym głosem): Dobrze. Poproszę znieczulenie dla mnie, i dla męża podwójną porcję arszeniku.
Ona: Oj...
Ja: Co oj??!!?? To ja tu jestem od wzdychania i robienia oj!!!
Ona: Głowkę widać! Pan odłoży telefon, bo żona rodzi.
Ja: Ale chwileczkę...
Ja znieczulenie poproszę! Auuu!!!
I za 5-7 minut na piersi leżał mój okazały synek 4600g i 60 cm.
Pozdrawiam wszystkie Mamuśki
-
2-11-2006, 13:20 #2Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 11-2006
- Skąd
- Poland
- Postów
- 9
Odp: Poród Na Wesoło
hmmmmmmmm ja miałam taką śmieszną sytuacje, coprawda nie byłam z mężem ale z rodzicami i tato rozśmieszył mnie tym że wszystkie jesteśmy ustawione jak kaczki do porodu,że się roześmiałam i aż co nie co w postaci skrzepów wyleciało mi na środek holu
-
2-11-2006, 13:23 #3Początkująca(y)
- Zarejestrowany
- 11-2006
- Skąd
- Poland
- Postów
- 9
Odp: Poród Na Wesoło
może poradzisz mi coś w mojej sprawie boję się a powiem szczerze,że nie wiem czy mam czekać jest trochę inaczej niż przy pierwszym dziecku
-
2-11-2006, 13:30 #4
Odp: Poród Na Wesoło
Może nie w czasie porodu (bo miałam cesarkę) ale na początku 9 ms rzuciałam tekstem ktory mój mąż ciągle potem powtarzał w formie żartu. Miałam na sobie sweterk w paski i stanęłam przed lustrem i popatrzałam, zawołałam meża i mówię: Kochanie zobacz jak fajnie wyglądm, właściwie to nie widać ze jestem w ciąży. Na co mój mąż wybuchnął nieopanowanym śmiechem
-
2-11-2006, 13:36 #5
Odp: Poród Na Wesoło
hehe dobre z tym telefonem
ja mialam cesarke zaplanowana bo mala za nic nie chciala sie ulozyc i do konca sobie lezala jak jej wygodnie
wiec juz trwa porod i migiem to poszlo,mala zostala wyciagnieta na swiat i poszla do mycia
lekarz pyta mnie(zeby bylo smiesznie to wujek mojego meza) no to co zszywamy cie no nie
a ja mu na to
byle szybko bo glodna jestem juz
-
2-11-2006, 14:02 #6
Odp: Poród Na Wesoło
ANIOŁEK77 Pamiętaj, że zawsze lepiej zgłosić się na porodówkę. Jeżeli będzie szystko ok to odeślą Cię do domu. Nikt tam na Ciebie nie będzie zły, że prosisz ich o pomoc i radę.
Przezorny zawsze ubezpieczony.
-
2-11-2006, 14:15 #7
Odp: Poród Na Wesoło
"telefon do przyjaciela"... dobre

u mnie zabawne było powitanie przez lekarza (dodam że termin miałam na 06.06 a do porodu przyszłam 27.05): "Dzień dobry. A co my tu mamy? Blondynka, lubimy blondynki, długie nogi Pani ma, widać, że w ciąży Pani jest. A co poza tym słychać?"
-
2-11-2006, 15:39 #8
-
2-11-2006, 15:56 #9
Odp: Poród Na Wesoło
no niezle :)))) tez bym meza chciala udusic ;)
u mnie podczas parcia lekarz, polozna i maz probowali przytrzymywac mi nogi, ale ja tak dzielnie sie opieralam, ze moja delikatna kobieca stopka wyladowala na jeszcze delikatniejszych jajeczkach pana doktora, ktory zniosl to meznie i nawet nie pisnal, mimo ze oberwal calkiem konkretnie :)))
ale w temacie jajecznym pozostajac dodam, ze poniewaz moj syn byl w ulozeniu posladkowym, to kiedy w normalnych wypadkach pada klasyczne "widac glowke" to u mnie lekko speszony personel stwierdzil, ze "widac czesci dziecka" i moge sobie dotknac, wiec siegam miedzy nogi i co tam mam?
jojca :))))))))
-
2-11-2006, 16:03 #10
Odp: Poród Na Wesoło
Utrzymując tematykę jajeczną
Trzy dni przed porodem miałam robione USG. Lekarz je robiący był afroamerykaninem o bardzo ciemnym kolorze skóry. I mierzy, bada, coś mruczy pod nosem. Potem mówi: widzą Państwo jaka pisiora?no proszę spojrzeć ale śliczna pisiora. Mówił donośnym głosem wiec ludzie w poczekalni jego okrzyki powitali radosnym śmiechem. Ale na końcu kiedy chciałwydrukować dane i nie potrafił stwierdził:czarna magia, normalnie czarna magia
Podobne wątki
-
Wesoło nam
By Marta1981 in forum Mamy będące w domuOdpowiedzi: 312Ostatni Post / Autor: 16-04-2012, 10:44 -
na wesoło :)
By remeny in forum Dzieci urodzone w lutym 2006r.Odpowiedzi: 419Ostatni Post / Autor: 30-04-2011, 01:09 -
Poród
By Magdaleona in forum Dzieci urodzone w kwietniu 2006Odpowiedzi: 35Ostatni Post / Autor: 21-01-2006, 20:47 -
Poród....już.... tuż ......tuż...
By Lucky in forum Dzieci urodzone w październiku 2005Odpowiedzi: 743Ostatni Post / Autor: 21-10-2005, 15:18



30Podziękowań
LinkBack URL
About LinkBacks


Cytuj








,





Facebook

Nietypowy Problem/Objawy
Wczoraj, 22:36 w Niemowlaki