reklama
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności i efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Ciaza a astma

Temat na forum 'Ciąża, poród, połóg' rozpoczęty przez czarnulka2224, 23 Maj 2008.

  1. alis83

    alis83 New Member

    Madie, Pulmicort, w razie duszności doraźnie berotec albo ventolin plus singular tabletki. W pierwszej ciąży brałam Flixotyde właśnie i nie wiem, czy nie spytam sie o możliwość brania tego ustrojstwa teraz, bo lepiej się czułam, tzn widziałam większe ofekty jego działania.
     
  2. Madie

    Madie New Member

    Berorec bralam na poczatku astmy, teraz juz nie potrzebuje. Singulair tez mam, ale nie biore. Zapytaj o Serevent, bo ma przedluzone dzialanie.
     
  3. reklama
  4. makihf

    makihf New Member

    Hej,
    ja ,mam astme od dziecka a le w zasadzie nie potrzebowałąm leków. Dopiero po pierwszej ciąźy mi się uaktywniła, i od 5 lat biorę leki. W róźnym nasileniu, głównie zafiron i flixotide , ale teraz jestem w 10 tygosniu i dostałam strasznego zaostrzenia. Pulmonolog przepisała mi miflonide 400 _+singulair, ale po tym jak się naczytałąm to je odstawiłam. Strasznie się boję źe zaszkodza dziecku szczególnie źe to I trymest. Czy któaś z was brałą moźe moflonide, bo do singulairu na pewno nie wrócę.
     
  5. Madie

    Madie New Member

    No tak, lepiej sie udusic... Skoro lekarz zalecil Ci branie lekow, to je bierz! Duzo grozniejsze sa antybiotyki w razie zaostrzenia atakow, bo moga powaznie uszkodzic plod. Lepiej chyba jednak brac lagodniejsze leki pod kontrola lekarza, niz szkodzic sobie i dziecku nie biorac ich i doprowadzajac do duzo powazniejszych stanow choroby.
    Tez nie chcialam brac lekow, jak sie dowiedzialam o ciazy, ale lekarz mi to skutecznie wybil z glowy powyzszymi argumentami.
     
  6. makihf

    makihf New Member

    Ja nie napisałam, że nie biroe leków. Troche komentarz na wyrost. Biorę miflonide tylko odstawilam singulair, bo poradzilam sobie zwykłymi kroplami (euphorbium, które brałam w pierwszej ciąży). Boję sie tylko dużej dawki miflonide bo to 400...stąd moje pytanie czy któraś z was oże brała...
     
  7. Madie

    Madie New Member

    Ja tego nie bralam nigdy. A skonsultowalas odstawienie leku z lekarzem? Nie jestem zwolennikiem metody "do lekarza pojde, leki da, ale sama zdecyduje co biore a co nie". Ulotki singulair juz nie mam, ale chyba ja czytalam na poczatku ciazy i nie pamietam zeby bylo tam cos, co mialoby mnie ewentualnie odstraszyc od leku. Z tym, ze ja singulairu nie biore juz od niecalego roku, a mam, bo mi zostal i trzymam, poki ma termin.
     
  8. makihf

    makihf New Member

    Hej madie ja dostałam singulair ze względu na katar sienny. Nie konsultowałam z pulmonologiem (bo nie przyjęła mnie poza kolejką , wredna baba ;P)ale mój ginekolog powiedział, że jeżeli poradziłam sobie euphorbium to nie ma problemu. Singulair jest najmniej przebadany , dodatkowo to lek doustny...jakoś nie jestem przekonana,a nie chce się faszerować jak mogę odstawić bez problemu :) Natomiast lecę na miflonode i czuje się dobrze doraźnie biorę ventolin. Mój ginekolog powiedział mi, źe to silny steryd ale cóź, jak trzeba co trzeba. 17 września mam badania u Roszkowskiego zobaczymy czy nie narobiły szkód te lekarstwa. Dodatkowo na początku ciąźy brałąm flixodite więc cholera wie czy coś tam nie zaszkodziło (mimo źe pulmonolog powiedziała źe moge to swoisty strach zawsze zostaje - sama wiesz). A ty brałaś w pierwszym trymestrze jakieś leki?
     
  9. Madie

    Madie New Member

    W pierwszym trymestrze tylko doraznie flixotide i serevent, nadal je tak biore- czyli jak zaczynalam czuc, ze gorzej oddycham (albo zimne powietrze na dworze), to bralam wziewy. Boje sie tylko zimy :( bo od 2 lat, co troche lapie zapalenie oskrzeli i bardzo ciezko przechodze- ostatnie kilka razy, to juz z miejsca dostawalam najsilniejszy antybiotyk, bo poprzednimi razami leczenie trwalo nawet po 3 tygodnie i pomagaly mi dopiero silne zastrzyki.
    U mnie dzidzia rozwija sie prawidlowo, rosnie, wiec u Ciebie tez powinno byc dobrze :)
    Bardziej zaszkodzic moze nie branie lekow i ostre ataki- leczone pozniej mocnymi antybiotykami, niz te leki, ktore bierzesz teraz pod kontrola lekarzy.
     
  10. reklama
  11. makihf

    makihf New Member

    To faktycznie nieciekawie. W takim razie trzymam kciuki za to abyś spokojnie przechodziła zimę!!!! NA pewno w tym roku będzie inaczej :)!!! Może powinnaś przesiedzieć ten okres w domu?
    Pozdrawiam!
     
  12. Madie

    Madie New Member

    Siedziec w domu nie zamierzam, dopoki bede sie w stanie ruszac ;)
    Zdecydowanie lepiej sie czuje psychicznie, kiedy wyjde z mezem na spacer.
    A na zime zapapie sie tylko na grudzien i ew listopad, wiec moze nie bedzie tak zle. Te moje biedne oskrzela tak cierpia, bo niemal caly czas mam zatkany nos i przez to oddycham ustami. Przy zimnym powietrzu skutek jest wiadomy.
     

Poleć forum