reklama
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności i efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Toksoplazmoza

Temat na forum 'Zdrowa mama' rozpoczęty przez Misa, 31 Marzec 2008.

  1. tygrysek235

    tygrysek235 mama Dawidka

    Witam! ja wczesniej nic nie czytalam na temat toksoplazmozy ale bedac w ciazy natknelam sie na artykul o tej chorobie..na szczescie odpowiednio wczesnie.od razu wzielam skierowanie od mojego gina na badania( sam mi nie dal!) i okazalo sie ze mam toksoplazmoze..:-(.dostalam antybiotyki i tabletki oslonne ...musialam sie leczyc ze wzgledu na dzidzie.w tym czasie masa nerwow i czytanie kolejnych artykulow ktore mnie tylko pograzaly....na szczescie po ok. 2 miesiacach brania tabletek wyniki byly satysfakcjonujace i lekarze pocieszali mnie ze w sumie przeszlam ta chorobe albo przed ciaza albo na samym poczatku i nie powinno miec to wplywu na dziecko...wiem, ze w Polsce wykonuja badania z krwi pepowinowej zeby sprawdzic czy dziecko jest zarazone ( tutaj mamo Julci nie do konca sie z Toba zgodze- dziecko w lonie niekoniecznie musi sie zarazi-i ja sie wlasnie o to modle)...Ja rodzilam w Szkocji, tutaj takich badan nie robia:-(.no ale z malym jest wszystko ok, lekarze po porodzie stwierdzili ze jest zdrowy wiec kamien spadl z serca...

    Takze jezeli planujecie ciaze w miare mozliwosci zrobcie sobie badanie na toksoplazmoze wczesniej zeby w razie czego zaoszczedzic sobie nerwow juz czekajac na maluszka....
     
  2. malena81

    malena81 mamusia październikowa 08

    Drugi test na tokso negatywny. Jeszcze tylko 4 miesiące...
    Chucham i dmucham, myję aż mnie ręce pieką, ale jak sobie pomyślę z ilu stron idzie zagrożenie, to...
    Trzeba było jako dziecko więcej piasku z piaskownicy do buzi wkładać ;)
     
  3. reklama
  4. timka

    timka New Member

    Najgroźniejsza jest w ciąży. Czy zna ktoś przypadek, że po toksoplazmozie Mamy w trakcie ciąży dziecko urodziło się zdrowe?
     
  5. mamoośka

    mamoośka New Member

    Ja nie powiedziałam,że dziecko matki chorej na toksoplazmoze musi koniecznie mie też tą chorobę.Poprostu tłumaczyłam kiedy człowiek od człowieka może się zarazi.Nie zawsze choroba matki musi udzieli się dziecku..Ja będąc w ciąży przechodziłam różyczke.Było to wiele lat temu.Lekarze proponowali mi aborcje bo stwierdzili,że urodze chore dziecko - nie zgodziłam się.Mój syn jest już dorosły i urodził się zdrowy.Gdybym wtedy im uległa niestety nie miałabym takiego kochanego i mądrego dziecka a tak moge się nim szczyci.Nie ma reguly..
     
  6. justyna.b

    justyna.b New Member

    Witam wszytkich
    Jestem nowa uczetniczka forum i chcialbym sie poradzic w sprawi tej okropnej choroby jaka jest toksoplazmoza! Jestem w 4 tyg o czym dowiedzilam sie w zeszly piatek:)(jestem taka szczesliwa:)) ale bardzo mnie zmartwila mnie wiadomosc o istniejacym zagrozeniu. Mam kociaka od 3 lat i od samego poczatku byla przeze mnie rozpieszczana - wychowala sie jak male dziecko - noszona byla na rekach, rozpieszczana przez wszytkich a co najlpesza kazde wieczory spedzala ze mna w lozku. Nie zdawaja sobie sprawy z tego trwalo to do dzisjaszego dnia a wiadomosc o dzidziusi spwodowa;a ze kota zostala ode mnie odsunieta ale czy nie jeste juz dla mnie zapozno? jestem przerazona tym co czytam, w czwartek mam wizyte u lekarza i mam nadizje ze wszytkiego sie dowiem. bardzo Was prosze o udzielnieu kilku odpowiedzi. oto moje pytanka: czy kazdy kot jest zarazony ta choroba, posiada? i kiedy moge sie nia zarazic lub moglam i w jaki spoob ? chce doodac ze nie ma stycznosci z niej kuwetka. jelsi chodzi o badanie czy dlugo czeka sie na wizyte i wyniki? czy jestem zagrozna przez caly czas trwania ciazy przy wczesnym wykryciu i stsossowaniu srodkow bezpiecznswta i barniu lekow ?
    w juz w obecnym momenciie moglo sie juz cos stac? co byscie poradzilo w obecnej sytuacji? odsunac sie od kotki, moze dobrym roziwazniem jest oddanie jej na czas ciazy do rodzicow/.? i czy musze jakos odswiezyc mieszkanie bo slyszlam ze utrzymuje sie to w powietrzu i itd bardzo prosze o porade
    dziekuje Wam wszytkim
    serdecznie pozdrawiam
    justyna:-)
     
    Ostatnia edycja: 31 Sierpień 2008
  7. malena81

    malena81 mamusia październikowa 08

    Przede wszystkim nie panikuj i nie odtrącaj zwierzaka!
    Zrób sobie badania na oba wskaźniki toksoplazmozy.
    Jest bardzo możliwe, że kiedyś już ją przebyłaś - to będzie oznaczać, że jesteś teraz bezpieczna ;-)
    Jeśli masz świerzą infekcję to lekarz zapisze ci jakieś lekarstwa i wszystko powinno być ok.
    Jeśli nie miałaś nigdy infekcji - musisz wzmóc środki ostrożności.
    Absolutnie nie dotykaj kociej kuwetki.
    Nie całuj kotka, a po głaskaniu umyj zawsze ręce.
    Zawsze umyj je też przed jedzeniem, nawet jeśli nie dotykałaś kota.
    I eksmituj go z łóżka.
    Ja mam kontakt z kilkoma i to wychodzącymi kotami - a jeszcze się nie zaraziłam.
    Pamiętaj, że zarazić można się od surowego mięsa, niepasteryzowanego mleka, niedogotowanych jajek, a także przez nieumyte owoce, kontakt uszkodzonej skóy czy śluzówek z ziemią.
     
  8. justyna.b

    justyna.b New Member

    bardzo dziekuje za odpowiedz troszeczke sie uspokoilam w piatek ide do lekarza i moze czegos wstepnie sie dowiem. juz nie moge sie doczekac..:):-)
    serdecznie pozdrawiam
    justyna
     
  9. Owca70

    Owca70 New Member

    I ja sie dolacze do tego tematu.
    Przede wszystkim NIE POZBYWAMJMY SIE KOTA! (ja mam dwa :-)
    Zarazic sie toxo wcale nie jest tak latwo i tylko 20% przypadkow pochodzi od kotow. Reszta to surowe badz niedopieczone mieso, brudne lub slabo umyte warzywa i owoce. Nie nalezy takze pracowac w ogrodku bez rekawiczek.
    Jesli chodzi o koty - to choroba „tkwi” w odchodach kocich (kupie) i wystarczy, ze bedziesz sprzatac kuwete regularnie - dosc czesto i w rekawiczkach, potem tylko umyc rece... Lub poprosisz ktoregos z domownikow.
    Jesli ma sie kontakt z domowym kotem - taki co nie wychodzi na zewnatrz to wystarczy zrobic sobie badanie krwi z dwoma wskaznikami, ktore powiedza nam czy juz kiedys mialysmy stycznosc z ta choroba i mamy przeciwciala czy nie. Ja mimo ze mam stycznosc z kotami od dziecka - nie mam.
    Jestem w 8 miesiacu ciazy, na poczatku zrobilam badanie i wyszlo ze nie jestem chora co rowniez oznacza ze moje zwierzaki tez sa zdrowe. Teraz robilam ponownie i dalej jest ok. Nie jestem chora i nie mam przeciwcial. Uwazalam tylko zeby kotki nie dostawaly surowego miesa.
    Tak wiec dziewczyny - nie panikowac. I jesli macie ukochanego kota - czlonka rodziny to trzeba sie zbadac a nie od razu pozbywac sie zwierzaka.
    Pozdrawiam!
     
  10. reklama
  11. króliczek

    króliczek New Member

    Toksoplazmozą można się zarazić bezpośrednio od kocich odchodów, ale niestety też od niemytych warzyw i owoców oraz wszystkich rodzajów surowego mięsa, nie tylko wołowego. Kotów biegających luzem po dworze jest mnóstwo, załatwiają się, ich kupy wysychają i jak proszek są unoszone przez wiatr, na czym osiądą nikt nie wie.Każde zwierzę będące na świeżym powietrzu może jakoś cysty tego robala zjeść, dlatego jeśli przygotowujesz surowe mięso, to musisz dokładnie wszystko potem umyć, najlepiej jeszcze zlać wrzątkiem deskę do krojenia i nóż.
    Koty często zarażają się od np.myszy, które łapią, bo m.in.gryzonie są pierwotnymi żywicielami tego pasożyta.
     
  12. natasza-182

    natasza-182 mama Kasieńki

    Witam,
    mam pytanie ponieważ jakiś czas temu byłam w ciąży i poroniłam ze względu na tą chorobę, lecz wtedy byłam w bardzo dużym szoku i nie wnikałam dokładnie o co chodzi. Teraz jestem w 16 tyg i boje się bo wynik na toksoplazmozę dostałam w tamtym tygodniu. Czekam na wynik lecz coraz bardziej się boje. Czy jeżeli jeszcze raz wyjdzie, że mam ją to czy nie jest już za późno na leczenie? Już od trzech lat mam bardzo mały kontakt z kotami. A od kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży nawet nie głaskam kotów.
     

Poleć forum