weronkaa strasznie przykro jest czytać takie wiadomości :-( pomyślności dla ciebie!
LENO przyjemnej wizytacji rodzicielstwa ;-)
STRACIATELLA dobrze, że liczysz dwa sezony na kurtkę ;-) liczenie nigdy nie szkodzi

kupiłam w lutym na wyprzedaży w smyku kurtkę na tą nadchodzącą zimę ;-) i mniej-więcej wraz z końcem marca Mrówek wyrósł z niej

jedynie z butami trafiam ;-) przyrost stopy ma proporcjonalny do przyrostu lat ;-)
i mam kryzys ... zaczął się koło południa

w sklepie ledwo co wytrzymałam, nawet nie miałam siły zrobić zakupów obiadowych ... prawie w aucie zwymiotowałam

no jakaś masakra
mam dość herbaty

chcę się napić czegoś innego, ale nie mogę

odruch wymiotny i tyle

powoli i na widok herbaty dostaję odruch wymiotny

a w domu jak na złość nic do picia, bo oczywiście biegając po sklepie zapomniałam

ślubny pojechał na mecz, Mrówek śpi, a mnie się nie chce iść do Biedronki/Żabki

więc pozostaje mi tylko ta cholerna herbata

robię kanapki do pracy i zalegam przed tv ;-) poszukam jeszcze czy czasem jakiś kompocik mamusi się nie zapodział gdzieś ;-)