straciatella napisze ci jeszcze, ze faceci potrzebują więcej czasu aby dorosnąć do sytuacji. Ja pamiętam takie czasy u mnie, mniej więcej do dwóch lat po urodzeniu dziecka, ze chciałam go zostawić. Dziś zupełnie inny facet. Jeszcze bardziej pragnął drugiego dziecka niż ja i od lat mnie namawiał. Wydzwania do mnie (jest na wyjeździe z pracy) i dopytuje czy to, czy tamto kupić juz dla maleństwa. Muszę go hamować, bo nie chcę jeszcze gromadzić.

i mi przeszło
hmmm ... może muszę częściej czyścić zapasy dyrektorskie ;-)