nadzieja1984
Fanka BB :)
nadzieja- wysłałam Ci zaproszenie, wejdź na grupę i zobacz ze pisałam wczoraj o zaproszenie Ciebie! Zbyt szybko ludzi ocenisza, tak Ty jak i pozostałe dziewczyny!
Nie dziękuję, nie czuję się tam mile widziana
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
nadzieja- wysłałam Ci zaproszenie, wejdź na grupę i zobacz ze pisałam wczoraj o zaproszenie Ciebie! Zbyt szybko ludzi ocenisza, tak Ty jak i pozostałe dziewczyny!
Przecież jest na ogólnym wątek z wizytami i zdjęciami usg, więc o co chodzi??czemu nie można podzielić się relacją z usg na ogólnodostępnym forum????? Czy to jakaś wielka tajemnica?
Kurczę, nie mam pojęcia co bym zrobiła :/ moja koleżanka ma niepełnosprawną córkę ale nie robiła badań prenatalnych. Mówi że żałuje i że gdyby wcześniej wiedziała to by usunęła... A z drugiej strony nie wyobraża sobie teraz bez niej życia... Nie wiem co bym zrobiła....chciałam się natomiast podzielić jedną rzeczą, bo od wczoraj ryje mi to beret.
lekarz dał mi skierowanie na usg genetyczne i pyta czy gdyby dziecko miało jakieś wady dokonałabym aborcji. słuchajcie, zdębiałam. lekarz powiedział, że chodzi mu o to, że jeśli definitywnie nie, to nie ma co robić pappy itd. bo niepotrzebnie stresuje to matkę a już nic nie zmienia. jeżeli natomiast biorę to pod uwagę, to da mi też skierowanie na test pappa.
kurczę, refleksja jest taka, że nagle poczułam się bardzo, bardzo dorosła. nie mogę przestać o tym myśleć od wczoraj. rozmawiałam o tym z M., bo w zasadzie nigdy nie poruszyliśmy tego tematu wcześniej. na razie myślę, że gdyby dziecko miałoby być rośliną, wtedy tak, zdecydowałabym się na przerwanie ciąży. każda inna wada nie. chyba. dziewczyny, od wczoraj jestem innym człowiekiem. mam w głowie wszystko i nic.
Rozumiem że nauka jest ważna ale rodzina i żona w ciąży są chyba ważniejsze?? U mnie by to nie przeszło :/Dziewczyny... mam problem z mężem..
Miałam się nie dzielić z wami takimi smętami, ale czuje że z kimś musze...
Wrócił wczoraj na noc po kilkudniowym pobycie u rodziców (tam sie uczy przed egzaminami)..
Na dzień dobry przyczepił się prania.. że coś mu tam wyprałam w 60 st.
Wielce oburzony, nawet nie spyta jak sie czuje...
Dzisiaj rano znowu się spakował i pewnie zostanie u mamy.
A ja mam na głowie dziecko, dom, dzisiaj nawet pracę - co prawda online, ale troche roboty mam..
Brakuje mi wsparcia z jego strony :-( Cały czas mnie olewa..
Mieliśmy iść w poniedziałek razem na prenatalne, ale on pewnie zapomni... więc nawet się nie przypomne i pójde sama. Tak mi z tym źle :-(
Wie rodzina i kilku najbliższych znajomych. Tak to się nie chwalę na prawo i lewo bo im mniej osób wie tym lepiejA zmiana tematu - dziewczyny, czy Wasze rodziny i znajomi wiedza już, że jesteście w ciąży?
Sami zobaczcie.. majówek na liście jest ponad 60. A ile się udziela?? I nadal chcecie wszytkie zaprosić?? Nie lepiej tylko te które się udzielają! Ja doceniam was dziewczynki! I szczerze to nawet wiem ze udzielacie się więcej nic osoby które już są w grupie! Kazda ma możliwość być w grupie!
Niepotrzebnie robicie sensację... Jest mi bardzo przykro. Założyłam grupę dla nas zebyśmy mogły opisac nasze problemy, lepiej się pozdac, dodać fot. Prawie codziennie wysyłam zaproszenia do dziewczyn. Wystarczy trochę cierpliwość.
Któraś z was pisała o łezkach w oku.. A ja co mam powiedzieć? Chciałam dobrze a czuje się dziwnie traktowana!

tylko naprawcie to (ja już zapomniałam)Makao przykro mi, ale dobrze, ze teraz masz fajnego faceta:-)
My się sprzeczamy o imię dla chłopca. W pierwszej ciąży umówiliśmy się, ze on daje chłopcu, ja dziewczynce. Urodziła się dziewczynka, wiec on teraz chce nadac imię. i to takie które mi się nie podoba. Dla dziewczynki uzgodniliśmy oboje Lena, ale dla chłopca ja jeszcze nie wiem, on chce Alan. Więc ja się upieram, ze on daje nazwisko, ja imię;-) że ja nosze przez 9 miesięcy, rodzę w męczarniach i potem na diecie matki karmiącej przez kilka miesięcy i to ja wybieram imięże jak on sobie urodzi to sobie da
![]()
wyobrażasz to sobie??
Albo rozwiązanie inne - poczekać , aż lepiej sie poznamy, wykrusza się słabsze ogniwa , które nie będą się odzywać i wtedy można w ogóle zamknac grupę ? Mogłbybyśmy bez proemu zamieszczać zdjęcia , rozmawiać o prywatnych sprawach.. ? 
co prawda dwa lata młodszy mój Antek ;-) 10.06;-)




. ja postawię na swoim ;-)ylko małymi kroczkami i musze znaleźć alternatywę, na razie sie nie chcę do tego zabierać, po nowym roku. Ale on tez taktykę przyjmuje, bo ciagle pisze i owi do mnie o dzidziolu Alan

mój synuś tez 10.06![]()