Witam, mam duży problem z moim synkiem. Karmie małego mieszanie lecz w większości butelka i był na poczatku problem z butelka ale już od chyba dwóch miesięcy ładnie jadł ostatnio 180 ml co 4 godziny plus zupka lub deserek. Od soboty odkąd w sumie zaczął 6 miesiąc nagle nie chce jeść mleka, płacze gryzie smoczek i nawet po 5,6 godzinach nie okazuje znaku ze jest głodny chociaż nic nie jadł. Nie da się go w ogóle nakarmić płacz i histeria niesamowita ale obiadek albo kaszkę je bez płaczu. Mieszkam w Irlandii i tutaj nie mam pediatry jedynie pielęgniarkę w przychodni i nie mam kogo się poradzić co robić nie chce żeby głodował. Niestety nie ruszy ez ani herbaty ani wody jedynie pierś ale piersią się nie najada już od dawna krzyczał strasznie z głodu zanim dałam butelkę, moje mleko wyglada jak woda. Czy to przez zabki czy to mu się odwidzi? Nie wiem co robić