Nie wiedziałam, że taki ogrom badań jest potrzebnych do ivf, szkoda, ze lekarz jeszcze niepotrzebnie komplikuje cały proces. Trzymam kciuki żeby się udało wszystko skompletować na czas. Wyobrażam sobie ile nerwów musi to wszystko kosztowac pod presją czasu. Trzymaj się dzielnie!Tydzień temu miałam wizytę u gina i zlecił mi badania przed ivf w sobotę zrobiłam pierwsza turę i wyszła średnia szczególnie mocz i muszę powtorzyc. W poniedziałek poszłam do rodzinnego po zaświadczenie o ogólnym stanie zdrowia bo potrzebuje i dodatkowo zrobiłam EKG bo gin też chciał i coś w tym EKG wyszło zle i rodzinny mi zaświadczenia niewypisal bo się przestraszył i skierował mnie do kardiologa a ja jestem świadoma swoich problemów z sercem ale nie są one tak poważne żebym zaraz miała umrzeć nie leczę tego bo nie ma takiej potrzeby i dziś idę do kardio żeby mi wypisała zaświadczenie że jest wszystko ok ale boje się że ona też zacznie wymyślać jakieś zbędne badania a ja chcę tylko wynik zwykłego EKG żeby mi opisała bo nie mam czasu na inne rzeczy i jutro znowu się muszę bujać z tym rodzinnym żeby zdobyć to zaświadczenie w piątek idę na USG piersi i też może mi coś wykryć a ginowi do poniedziałku muszę wszystko dostarczyć i po drodze jeszcze mąż musi zrobić badania ja chlamydie i ten mocz powtórzyć. Masakra chodzę zestresowana cały czas nie jem nie śpię spadło mi 5 kg i serce wali jak oszalałe z tych wszystkich niewiadomych wykoncze się nerwowo i najgorsze jest że jak nie zalatwie to nici z ivf a tyle na to czekałam[emoji24]