No to moja 5 ciąża... W ostatniej też poszłam wcześnie i też tak było więc dziewczęta - moim zdaniem wszystko jest okJ
Ja tez bylam w 5tygodniu i też pęcherzyk. Teraz czekam do następnej wizyty. To podobno normalne na tak wczesnym etapie
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
No to moja 5 ciąża... W ostatniej też poszłam wcześnie i też tak było więc dziewczęta - moim zdaniem wszystko jest okJ
Ja tez bylam w 5tygodniu i też pęcherzyk. Teraz czekam do następnej wizyty. To podobno normalne na tak wczesnym etapie
No to ja będę mieć na końcówkę maja termin, będę się sugerować terminem co gin powie bo jedna mi pokazuje że już mam 5t6d a druga 5t1d albo nawet 4t6d.. Nie mam pojęcia nawet w którym tyg jestem.
Mnie tak odrzucało od wszystkiego tylko w ciąży biochemicznej. Barszcz jak gotowałam to z zatkanym nosem dosłownie. Nie mam pojęcia dlaczego. W pierwszej ciąży i teraz w tej nie odrzuca mnie od niczego. Jem wszystko, nie mam zgagi A poprzednio miałam. Mam bardzo wyczulony węch i bardziej mi to przeszkadza. Ale od niczego mnie nie odrzuca. Któraś z Was też tak ma ?
Zapachy mnie nie drażnią. W poprzedniej ciąży tak miałam. Teraz mnie odrzuca na sam widok jakiegoś jedzenia. Np kupilam sobie śledzika na raz i miałam na niego chęć w sklepie. Od kilku dni leży w lodówce i jak na niego patrze to mi niedobrze. W ogóle lodówka to nie jest moje ulubione miejsce. Niby glodnieje i czuje ze musze zjeść ale nie mam jakos na nic ochoty. Jem bo muszę i zazwyczaj jest ok jak jem, smakuje mi ale aby podjąć wyzwanie zjedzenia to muszę porządnie zgodnieć.Mnie tak odrzucało od wszystkiego tylko w ciąży biochemicznej. Barszcz jak gotowałam to z zatkanym nosem dosłownie. Nie mam pojęcia dlaczego. W pierwszej ciąży i teraz w tej nie odrzuca mnie od niczego. Jem wszystko, nie mam zgagi A poprzednio miałam. Mam bardzo wyczulony węch i bardziej mi to przeszkadza. Ale od niczego mnie nie odrzuca. Któraś z Was też tak ma ?
Tak, fajnieWitamwidzę że takich jak my mam też sporo - miło
![]()
Dziękuję
Mam wszystko brać do następnej wizyty, czyli kolejne 4 tygodnie, czyli do 10ego tygodnia. Później nie wiem...
A wiecie co mi dziś powiedziała pani profesor?
Że ją to nie obchodzi, że mam od zawsze problemy z wypróżnianiem, bo mam zrobić tak, żeby raz dziennie była kupa
A jak powiedziałam, że piję na czczo wodę z miodem i cytryną, później kefir, później kawę, będę jadła śliwki i ponoć kapusta kiszona działa, to prawie mnie zjadła. Powiedziała, że mam jeść jak małe dziecko, nie mogę wzdymającego i zapytała czy niemowlakowi też bym dała kapustę kiszonąto już się nie odzywałam
A miałam gotować kapuśniak z koszoneji tak chyba ugotuje
![]()
U nas pewnie pappa będzie obowiązkowe ze względu na moje mutacje genetyczne. Zastanawiam się jeszcze nad Niftydziewczyny zastanawialiście się odnośnie badań prenatalnych
czy rodzice test papa
czy może coś więcej planujecie