Dziewczyny! Błagam o wsparcie po chyba zwariuję, podzielcie się chociaż Waszymi doświadczeniami. Jestem w 22tc, aktualnie przebywam w szpitalu z powodu stwierdzonej niewydolnosci szyjki. Szyjka jest jak to mówią lekarze plastyczna i ruchoma. Skraca się i wydłuża. Rozwiera i zamyka. Na oddział przyjęto mnie z powodu bóli krzyzowych, plamien i twardnienia brzuszka. Dostaje 3× dziennie duphaston i nospe, doraznie scopolan w razie silniejszego bólu. Gdy beda wyniki posiewu mam miec zakladany szew badz pessar. Jednak martwi mnie to, ze czesto moj sluz jest jakby brudny, brazowy, co 2 dzień jest podbarwiony pasmami krwi. Ale mnie martwi i strasznie drażni, ze po kazdym obchodzie jestem coraz bardziej zdezorientowana i zdołowana. Jeden lekarz mowi, ze takie brudzenie nie jest przeszkodą do wykonania zabiegu, drugi, że to absolutnie niemozliwe. Raz straszą, że nie donoszę, na kolejnym obchodzie mówią, że mogę przenosić. Czy któraś z Was miała lub teraz przeżywa takie doświadczenie? Błagam o jakąkolwiek informację.
21.05.2013 - 5tc [*] Aniołek
24.02.2014 - 39tc Wojtuś