• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Adopcja dziecka.

Musicie też wziąć pod uwagę, że na niemowlęta pary bezpłodne czekają po 2-3 lata. Nie ma dzieci do adopcji. Są kilkulatki, nastolatki. Domy dziecka są pełne dzieci bez uregulowanej sytuacji prawnej - nie można ich adoptować. Dzieci z czystą sytuacją prawną, które można adoptować, jest niewiele. Łatwiej będzie, jeśli będziecie chcieli niepełnosprawnego maluszka z jakąś wadą genetyczną albo FAS. Zdrowego niemowlaka mogą Wam odmówić, bo możecie mieć swoje dzieci, a na niemowlaki latami czekają pary, które w ogóle swoich dzieci nie mają. Albo możecie się zdecydować na kilkulatka, wtedy będzie łatwiej.
Poza tym, skoro też takie Wasze są pobudki, może pomyślcie o rodzinie zastępczej - rodzin zastępczych dla dzieci bez uregulowanej sytuacji prawnej albo których rodzic/rodzice nie mają całkowicie odebranych praw, bardzo brakuje.
Myślałam o rodzinie zastępczej ale niestety mój mąż jest temu bardzo przeciwny. My zupełnie nie jesteśmy nastawieni na niemowlaka - wręcz przeciwnie. Dziecko 3-4 lata byłoby zupełnie ok :)
 
reklama
Myślałam o rodzinie zastępczej ale niestety mój mąż jest temu bardzo przeciwny. My zupełnie nie jesteśmy nastawieni na niemowlaka - wręcz przeciwnie. Dziecko 3-4 lata byłoby zupełnie ok :)
Ja na Waszym miejscu nie przyznawalabym się ,Że nie chcecie mieć własnych dzieci.Radzilabym powiedzieć że nie możecie mieć dzieci z przyczyn nie wyjasnionych bo niestety w ośrodkach nie jest tak milo i nie bardzo chcą pomagać żeby dostać bobaska
 
Ja na Waszym miejscu nie przyznawalabym się ,Że nie chcecie mieć własnych dzieci.Radzilabym powiedzieć że nie możecie mieć dzieci z przyczyn nie wyjasnionych bo niestety w ośrodkach nie jest tak milo i nie bardzo chcą pomagać żeby dostać bobaska
Też o tym słyszałam ale akurat w naszym województwie w każdym ośrodku adopcyjnym oczekują pełnej dokumentacji medycznej i szczegółowych danych dlaczego para nie może mieć dzieci - więc to nie przejdzie. Słyszałam też o sytuacji kiedy odmówiono parze adopcji tylko dlatego, że kobieta miała podwiązane jajowody i uznali to za "samookaleczanie". Niestety ale im więcej słyszę takich historii tym bardziej jestem smutna i zrezygnowana i zastanawiam się czy w ogóle warto...
 
Też o tym słyszałam ale akurat w naszym województwie w każdym ośrodku adopcyjnym oczekują pełnej dokumentacji medycznej i szczegółowych danych dlaczego para nie może mieć dzieci - więc to nie przejdzie. Słyszałam też o sytuacji kiedy odmówiono parze adopcji tylko dlatego, że kobieta miała podwiązane jajowody i uznali to za "samookaleczanie". Niestety ale im więcej słyszę takich historii tym bardziej jestem smutna i zrezygnowana i zastanawiam się czy w ogóle warto...
Przecież nie musisz adoptować dziecka z ośrodka przy którym mieszkasz. I pierwsze słyszę, by ośrodek wymagał dokumentacji medycznej. Uważam, że to już zbyt duża ingerencja. Mnie nikt o takie dokumenty nie prosił, ale też nie doprowadziłam procedury do konca
Warto zasięgnąć porady prawnika, by się zorientować, czy ośrodek ma prawo oczekiwać takiej dokumentacji. W końcu adopcja nie jest wyłącznie dla osób niemogących mieć własnych dzieci
 
Też o tym słyszałam ale akurat w naszym województwie w każdym ośrodku adopcyjnym oczekują pełnej dokumentacji medycznej i szczegółowych danych dlaczego para nie może mieć dzieci - więc to nie przejdzie. Słyszałam też o sytuacji kiedy odmówiono parze adopcji tylko dlatego, że kobieta miała podwiązane jajowody i uznali to za "samookaleczanie". Niestety ale im więcej słyszę takich historii tym bardziej jestem smutna i zrezygnowana i zastanawiam się czy w ogóle warto...
Może warto spróbować w innym województwie bo u nas nie trzeba bylo przedstawiać żadnej dokumentacji tylko wypytywala szczegółowo o próby zajścia w ciaze
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry