A ja dziś byłam na monitoringu i w sumie nic nie wiem… tydzień temu pęcherzyk 17,4mm a dziś mi doktorek powiedział, ze owulacja albo była, albo się zapadł, albo zaskoczyło

aczkolwiek do tej ostatniej opcji to by się „nie przywiązywał”. Nie wiem co mam myśleć o tym. Kazał zbadać progesteron w piątek i czekać na okres a w kolejnym cyklu monitorować co 3 dzień

jeszcze mi kumpela wyznała, ze u niej drugi miesiąc starań i okresu nie ma a test pozytywny wiec jutro jedzie na betę żeby potwierdzić

życzę jej jak najlepiej ale będzie mi przez to jeszcze bardziej ciężko