reklama

🍁🎃Listopadowe kreski - niech to będzie miesiąc radości i u każdej z nas bejbik zagości🎃🍁

Ja już zaczęłam kupować prezenty i jestem przerażona, bo na 4 osoby wydałam 750zl 🤯 a mam jeszcze z 10 osób do obdarowania 🙈 i dodatkowo 3 osoby mają urodziny w grudniu 🙈 mój portfel już płacze 🤣
Wyjątkowo nie mam jeszcze żadnych pomysłów prezentowych, a nie znoszę robić takich zakupów na ostatnią chwilę, bo zazwyczaj wszystko kupuje online - nienawidzę chodzenia po sklepach 🤷‍♀️ Mój rekord „ostatnich prezentów”, to odebranie prezentu dla męża w drodze na wigilię (bo wcześniej nie był dostępny i miałam już przygotowaną atrapę jako zamiennik 😅).
 
reklama
Ja mam dzisiaj 6dc po tej „byle jakiej” miesiączce, a testy owulacyjne już pozytywne :/ Jutro skoczę na badania krwi, żeby zobaczyć jak to tym razem wyglada i może wpadnę na moni do ginekologa, bo w piątek mam mieć drożność (przełożyłam z jutra, bo jeszcze nie mam wyniku wymazu w kierunku chlamydii - ma być w piątek) i chciałabym mieć pewność, że jednak owulacja nie przyszła szybciej 🤦‍♀️
 
Miałaś łyżeczkowanie, wiec nie musisz czekać na oczyszczanie - to jeden z plusów tego zabiegu. Dzień łyżeczkowania traktuje się jako pierwszy dzień cyklu.
Tak, jak dziewczyny mówią - spróbuj jednak odpocząć. Twój organizm potrzebuje teraz spokojnie dojść do formy, daj Wam kilka spokojnych dni, bez forsowania się.
Podziwiam Twoje pozytywne nastawienie i siłę ❤️
Kurcze, myślałam, ze łyżeczkowanie to tylko wyciągną pęcherzyk ciążowy i okres przyjdzie za jakiś czas normalnie i się to tam wszystko złuszczy 😱 przynajmniej położna mi to potwierdziła 🤔
Chyba, ze ja coś źle zrozumiałam
 
Mój mąż wie o każdym moim teście, nie miałabym możliwości mu powiedzieć jakoś wystrzałowo 😄 Nawet owulaki ze mną ogląda 😂

Dzisiaj mnie tak mąż wzruszył, że szok. Zaczęłam poważnie myśleć o tej pielęgnacji włosów, przeszukałam sklepy internetowe i powrzucałam do koszyka wszystko co chcę na początek. Przyszedł syn, gadka szmatka i pyta dlaczego ja dostanę prezent na święta już teraz a on musi czekać do grudnia (generalnie nie obchodzimy świąt, jesteśmy niewierzący, ale wiadomo prezenty są, syn wie doskonale że to my je robimy). No i wtrącił się mój mąż, że on też być może dostanie swój prezent za 2-3 tygodnie. Syn poszedł, a ja pytam męża jaki prezent bo w sumie jeszcze nie pytałam co chce dostać i myślałam że sam coś planuje sobie kupić. A on wypalił, że tym prezentem ma być pozytywny test ciążowy 🥹🥹 No prawie się popłakałam, nie sądziłam że aż tak mu zależy.
Oj jak pięknie! 🥰 oby to się spełniło! ❤
Ja akurat testy robię jak mojego nie ma w domu i nic mu nie mówię. Chce go zaskoczyć jak się uda ☺
Ale w weekend mnie rozwalił na łopatki 🤣
Skończył mi się okres i w weekend mówię do niego, że chce się napić piwa, bo zaraz już nie będę mogła (miałam na myśli, że zaczną się dni płodne, więc wolę nie pić)
A ten ze łzami w oczach i wielkim wzruszem się mnie pyta czy się udało i jestem w ciąży 🙈
Mówię wtf, dopiero co skończył mi się okres to uwazasz, że jestem w ciąży i chce to piwem uczcić? 🤣 aż mi go trochę szkoda było, ale nie wiem co to za pomysł był 🤣
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry