• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Odpieluchowanie

  • Starter tematu Starter tematu tori
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
właśnie tu uważam tak jak Ty. A proszę powiedz z doświadczenia, bo ja u siebie widzę chyba właśnie brak konsekwencji. Ostatnio zdjęłam pieluchę i w sumie kilka razy było na nocnik lub na dworze ale potem w domu już stale w majtki. Więc w ciągu 2h miałam chyba z 4 pary spodni do prania. Czy powinnam po prostu nie odpuścić i nie nakładać tej pieluchy przez np. cały dzień?
Moim zdaniem nie zakładaj pieluchy. Koleżanka odpieluchowywala swoje bliźniaki jak miały 17 miesięcy. 1 dnia zużyła chyba po 15 kompletów ubrań. Kolejnego dnia było już mniej. Ale pieluchy nie założyła. I w końcu się udało.
Tak, zgadzam się, że dziecko ma być gotowe. Ale czasami można przegapić moment i później jest tylko gorzej.
 
reklama
A ja nie polecam sadzania na siłę na nocnik, gdy dziecko nie chce. Mój syn się zaczął bać nocnika przez takie coś i nie chciał przez to się odpieluchować. Jak wyrzuciłam nocnik, przestał się bać i wystarczył jeden dzień bez pieluchy z majtkami na tyłku, a zaczął sam siadać na toaletę i komunikować swoje potrzeby. Majtek poszło z 10 par, ale było warto się przemęczyć.
Zgadzam się. Oczywiście, że może być za wcześnie, nie mierzmy wszystkich dzieci tą samą miarą. Mój syn w przedszkolu, mimo że już był odpieluchowany, dostał takiej traumy z sikaniem, że po pierwszych 2 miesiącach miał regres rozwojowy z tym związany. Stresował się + później się okazało, że „bał się, że wpadnie do kibelka”. Na szczęście szybko minęło, ale zobaczyłam jak nadmierna presja na dziecko może go skrzywdzić. Od tamtej pory wspieram, nie zmuszam. Wszystko z umiarem.
 
Zgadzam się. Oczywiście, że może być za wcześnie, nie mierzmy wszystkich dzieci tą samą miarą. Mój syn w przedszkolu, mimo że już był odpieluchowany, dostał takiej traumy z sikaniem, że po pierwszych 2 miesiącach miał regres rozwojowy z tym związany. Stresował się + później się okazało, że „bał się, że wpadnie do kibelka”. Na szczęście szybko minęło, ale zobaczyłam jak nadmierna presja na dziecko może go skrzywdzić. Od tamtej pory wspieram, nie zmuszam. Wszystko z umiarem.
Dokładnie!
 
Dzięki dziewczyny. Od jutra znowu działam. Akurat dziś zrobiłam całe pranie więc jutro może sikać ile wlezie 🤡
Dodam jeszcze, że z moja córką było podobnie. Była odpieluchowana już całkowicie, nawet w nocy a tu pach noc w noc zasikane łóżko. Też nie miałam pomysłu dlaczego i jak tu zrobić, żeby wróciło to co było. Ale tutaj zadziałał czas. W końcu minęło.
 
Hej :)
Temat rzucil mi sie w oczy, wiec przypomnialam sobie, ze gdy moja coreczka byla mala, wrzucilam na forum rozdzialy z ksiazki doktora Spocka na ten temat.
Tu link do naszej dyskusji, fragmenty ksiazki od postu nr 10.
Generalnie bardzo polecam ksiazke doktora Spocka "Dziecko. Pielegnacja i wychowanie" . Cale pokolenia dzieci zostaly wychowane na niej. Mnie nigdy nie zawiodl, znalazlam w niej rady na kazda kryzysowa sytuacje :)
 
reklama
A jak wam idzie z odpieluchowaniem na dworze w mieście gdzie nie ma zbytnio jak przebrać dziecka i z nockami? Czy suchy pampers z rana wskazuje już na to, żeby próbować w nocy go nie zakładać?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry