reklama

❤️W lipcu bociany latają wysoko, my na dwóch kreskach zawieszamy oko !🫶✊️❤️

Oszaleje jeśli ten cykl nie wyjdzie. W robocie mam taki chaos, że modlę się o L4 na ciążę. Jeśli w tym cyklu nic się nie ruszy składam wypowiedzenie i zmieniam pracę, a wtedy poprostu zawiesze ,,działanie". Tak się nie da żyć.
Ja czekałam w poprzedniej pracy na umowę na stałe, żeby mieć jakieś zabezpieczenie mimo, ze się tam męczyłam. Finalnie po pol roku od dostania wyczekiwanej umowy i tak sie zwolniłam bo nie dawałam rady. Teraz mam umowę do końca stycznia ale już mam to gdzieś i nie czekam tylko staram się cały czas
 
reklama
Ja jestem 4 kg mniejsza od męża (niecałe 65 kg mam) , (w szczycie wagi w ciąży byłam 12kg większa od niego). Mam 167cm wzrostu -mąż 183.
Piłam pokrzywę bo ponoć pomaga na wodę w organizmie i obrzęki - nie miałam żadnych efektów prócz sikania 🙄😂
Niby jem tyle samo, niby chodzę na spacery (ale mam mało aktywności tak ogólnie) to myślę ,że może być to zastój limfatyczny i chce coś podziałać w tym czasie bo brzuszek mam luźny, ramiona też obrzmiałe , trochę zgrubień pod skórą na udach, cellulit - myślę ,że rozruch limfy pomoże
No ja też puchnę a hem to samo..eh..
A jak rozruszać limfę?
 
No ja też puchnę a hem to samo..eh..
A jak rozruszać limfę?
Masaże i drenaż i specjalisty, codzienny ruch (chociaż spacer) , oczywiście zdrowiej się odżywiać, herbata z nagietka ponoć też pomaga na zastoje, nie nosić ciasnych ubrań bo też zatrzymują krążenie limfy (piszę to siedząc w rurkach 🤦🏼‍♀️🤪) itd. Są jeszcze te suplementy na wodę w organizmie ale ponoć bez ruchu/ćwiczeń i diety to praktycznie nie działają
 
@Megggie
Ogólnie to po 23 mc starań zaszłam w ciążę w lutym 21r - biochem
Kolejna wrzesień 21 - mam z niej córkę (maj 22r)
Starania o rodzeństwo dla niej zaczęliśmy w czerwcu 23r. W październiku miałam biochem a w grudniu 23r przeszłam przez ciążę ektopową- miałam laparoskopię.
Od marca 24r wznowiliśmy starania i nic się nie wydarzyło od tamtej pory.
Z seksem u nas różnie - raz maraton prawie cały tydzień dzień w dzień a bywa,że mamy 3 seksy na cały cykl.
Jesteśmy w trakcie budowy, ja na wychowawczym z córką. Mąż "nie ma głowy do latania po lekarzach i robienia badań bo nie ma na to czasu ani pieniędzy) "- ze względu na budowę.
Nie naciskam na niego ale on doskonale wie,że posiadanie drugiego dziecka to cały czas jest aktualne. Źle psychicznie zniósł cp, bał się o mnie. Seks uprawiamy bez zabezpieczenia, pilnuje (bez monitoringu) cykl, testy Lh i bzykamy kiedy się da. Bywa,że mąż zwyczajnie nie ma siły (pracuje fizycznie) albo młoda nam przeszkodzi - czekam na rozwój sytuacji i postanowiłam ,że jak w tym roku nie zajde w ciążę to albo odpuszczamy całkowicie albo razem robimy wszystkie potrzebne badania i działamy.
Dużo przeszłaś , życzę dużo siły i ściskam 🥺
 
Ja czekałam w poprzedniej pracy na umowę na stałe, żeby mieć jakieś zabezpieczenie mimo, ze się tam męczyłam. Finalnie po pol roku od dostania wyczekiwanej umowy i tak sie zwolniłam bo nie dawałam rady. Teraz mam umowę do końca stycznia ale już mam to gdzieś i nie czekam tylko staram się cały czas
Smutno się czyta o takich negatywnych przeżyciach w pracy 🥲 w końcu to jest nieodłączna cześć naszego życia, nie ma co się kisić w toksycznym środowisku.
Ja mam to szczęście, że mam cudowny zespół, a z racji wykonywanego zawodu mocno siedzimy w tematach okolociążowych i dziecięcych. Wszystkie koleżanki dobrze wiedzą, że staramy się prawie rok i mocno kibicują 🥹 czasami wychodzi im to lepiej a czasami trochę gorzej ale tłumaczę sobie, że są to jednak inne pokolenia, które nie miały raczej takich problemów jak my dzisiaj.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry