Kurcze no bo mnie to tak mocno uderzylo. No tak, oczywiście że tu masa nas pisze jak to było w poprzednich ciążach ale to wszystko jest pod kątem starań i informacji. Jak pisze o tym że miałam betę 3 a potem 60 to nawet nie pomyślałam też że mogę tym kogoś urazić bo pisze o tym by komuś powiedzieć że beta 2,8 a teraz 20 może wróżyć dobrze. I pisze o tym by dać komuś nadzieję na szczęśliwe zakończenie. No takich przykładów jest masa. Po raz kolejny pada temat linczowania kogoś że ma już dziecko. Są tu dziewczyny co mają i dwójkę i trójkę i są też takie co zaszły w pierwszym czy drugim cyklu z pierwszym dzieckiem. Ja i moje się starałam ponad 3 lata. Zaszłam w tą ciążę cudem, nikt nie wierzył nawet lekarze i zaczynam trochę mieć tego dość bo nie wrzucam tu testów bo się udało naturalnie w 2-3 cyklu. Nie opowiadam co moje dziecko dostanie pod choinkę albo jaki rysunek namalowało.
Liczyłam na jakąś odpowiedź w sensie kolejnych TRUDNYCH starań, bo nadmienie że o 2 dziecko staram się już ponad rok. Pojawiły się jakieś obawy, są tu też mamy co mają dzieci i nie wiem.... Może się chciałam wygadać żeby mi ktoś napisał, nie martw się jak masz odporność to mała szansa albo nie martw się znam kogoś kto był w ciąży była ospa i wszystko się dobrze skończyło.
Sory że mi się tak ulewa ale no nie rozumiem tego kurde nie rozumiem.
Ja byłam przed pierwszą ciążą na wątkach i były staraczki wieloletnie a były takie co się starały o 3 i nigdy nie uważałam że powinny spadać na drzewo, a serio byłam psychicznym wrakiem człowieka i nienawidziłam w realu wszystkich kobiet w ciąży. Ale tu nigdy nie uważałam że ktoś powinien się nie odzywać w tym temacie.
Przecież równie dobrze mogę ja czy ktoś z Was mieć pretensje że są tu dziewczyny które zaszły w poprzednich ciążach naturalnie, przecież ja byłam w klinice. Więc co tu robią dziewczyny którym to przychodzi latwo. Jeszcze z drugim trzecim dzieckiem. No jako. Co, mam się obrażać bo ktoś przyszedł na wątek z testowaniem i bach ciąża?
Ale jest jak jest. Jest wątek. Jest regulamin. Trzeba to uszanować. Więc już słowo dziecko a szczególnie moje dziecko z mojej strony tu nie padnie.