Nasza ulewała strasznie dużo. Wizualnie wydawało mi się, że ulewa więcej niż je. Z przyrostami szorowała po dnie, ale jakieś były. Spadliśmy z 40 na 15 centyl.
Stosowaliśmy chwilę mleko zageszczone, ulewała mniej, ale była znacznie bardziej niespokojna więc wrócilismy do mleka podstawowego, najzwyklejszego i żyliśmy z tym, że ulewała w trakcie jedzenia, bezpośrednio po, godzinę później i 3 godziny później. Ulewała świeżym mlekiem, strawionym mlekiem i samą wodą. Za to była szczęśliwa, spokojna, rosła i rozwijała się. Ulewanie skończyło się w okolicy 6 miesiąca życia. Już od 4 miesiaca zaczęliśmy przybierać mocniej i wróciliśmy na pół roczku na 40 centyl.