Zuzka ma już 1700-1800 gram

Dzisiaj zabrałam A. na wizytę, żeby zobaczył jaki jest mój lekarz.
Komentarz mojego A. po wyjściu? "Skorumpowane świ**e

"
Lekarz dał mi skierowanie do ortopedy, bo bolały mnie kolana, tyłek i biodra, no i byłam u tego ortopedy i stwierdził, że nic nie da się zrobić, bo to ciąża, a u mnie dodatkowo źle, bo mam skolioze. Dzisiaj przyniosłam "informacje do lekarza prowadzącego", w której było napisane, że dać mi L4 do końca ciąży, a lekarz do mnie, że ortopeda nie napisał jak powinnam rodzić, a ja mówię do niego, że dał mi skierowanie, bo mnie bolało, a on do mnie, że mam się zawrócić do ortopedy, że ja nie mogę mieć do niego pretensji, ale do mnie miał pretensje, że ja nie powiedziałam tego ortopedzie, a skąd ja to miałam wiedzieć do chole*y??
A jako, że była godzinna obsuwa mówi do nas : "to dzisiaj szybko" i rzeczywiście, mój nawet nie zdążył sobie na Zuzkę popatrzeć;/
Załamana jestem, bo nadal nie mamy wózka za to ciuszków od groma
