Mój wszedł ze mną po raz pierwszy do gabinetu na ostatniej, zeszłotygodniowej wizycie. Doszłam do wniosku, że skoro maluszka widać już dosyć wyraźnie, to byłoby szkoda, gdyby męża ominęło to doświadczenie. :) Ginekolog nie miał żadnych obiekcji. Podczas badań na fotelu, mąż siedział przy...