Sarah jak dostanie "time-out" to stoi albo siedzi "w kacie"... :tak: Placze, ale sie nie ruszy z miejsca... :no: az dziwne... :baffled: a jak skonczy sie juz "time-out" i ide z nia porozmawiac itd. to czasami jest tak obrazona, ze nawet na mnie nie patrzy, mowi, ze mam sobie isc, ze ona ma kare...