Ja jak straciłam pierwsza ciąże i zaczęłam o tym mówić, to nagle okazało się, że większość kobiet do około mnie przeszła przez to samo (w tym najbliższe - moja mama, teściowa, szwagierka). Myśle, ze to może nie jest tabu, ale z pewnością temat nie komentowany szerzej przez kobiety. A szkoda...