Mój mąż jest praktycznie cały dzień w pracy, wraca ok 17 30, zje obiad i w sumie zajmuje się małym. Też muszę niestety dokarmiać, ale niewiele. Kiedy odciągam pokarm lub daje mm to mąż podaję. W nocy śpię w innym pokoju z małym, ale jak są jakieś grubsze akcje w nocy to maz wstaje i pomaga mi.