Jak tak czytam Wasze posty to się znów zaczęłam stresować.
Najpierw się stresowałam, czy dzidzia przetrwa tym razem w moim brzuszku dłużej niż poprzednio ;( a teraz nie wiem, czy wytrzymam w stresie do piątku do usg genetycznego.
I mimo, że wszyscy mówią, żeby się nie denerwować tylko cieszyć to...