Miałam tak na początku. Jak się tylko dowiedziałam było szczęście, później jak już opadlo zaczęłam się zastanawiać czy damy radę, starszak już 5 lat to sam sobą jak trzeba się zajmie, mieliśmy czas dla siebie i czasem wychodne. Raz w miesiącu i winko, kolacja i film.. Przeszło. Teraz już nie...