reklama

Ostatnio dodane przez dankowska23

  1. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    Mam już dosyć tego dzieciaka. Tylko potrafi fochy stawiać i płakać, a wszyscy latają wokół niego jak koło małego dziecka.
  2. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    anastazi pociesz się tym, że chociaż teraz to oni się smieją z tego co dzieciak mówi, ale jak wejdzie mu to w krew to będzie taki mówił i do matki i do babci, a wtedy to ty będziesz smiać się z nich:) i to jest najlepsze w calej tej sytuacji...
  3. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    Szkoda że nie znalazłam tego forum wcześniej, przed zwiazaniem się facetem i z jego dorobkiem życiowym. Zastanowiłabym się milion razy nad tym co robię.
  4. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    luizka5 chciałabym mieć takie podejście jak Ty. Czasami tylko za szybko mieknę chyba. Eks mojego faceta to też niezły numer, ale to mnie za bardzo nie obchodzi. Wiem że baba ma nie równo pod sufitem, ma 35lat a umysł 6-latki. Boli mnie tylko jak co chwilę słyszę od małego, że "mama to mama...
  5. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    Ja już też staram się spędzać czas tylko ze swoim facetem albo ewentualnie w trójkę, ale sama z małym to już raczej nie. On nie za bardzo mnie słuch, wiecznie coś mu się nie podoba więc wolę się nie denerwować:(
  6. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    U mnie jest to bardziej skomplikowane. Dzieciak mieszka z nami, matka w ogóle się nie interesuje a tatuś jak mu się przypomni. Przykład z dzisiejszego dnia: jestem od ranw w pracy, mój partner szedł do niej dopiero o 13. Siedzi z tym dzieciakiem i nie robią nic. Nie widzi że trzeba by pojechać z...
  7. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    A miało byc tak pieknie... Po dzisiejszym dniu widzę że cała ta moja miłość, poswiecenie idzie na marne. Jestem tu chyba tylko i wyłącznie jako pomoc domowa i opiekunka do dziecka (oczywiście nie swojego), traktowana jak zło konieczne bo to ja patrzę surowym okiem na dzieciaka, trzymam...
  8. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    minka_12 czytając Twoje wypowiedzi to normalnie strach się bać co będzie dalej. Mam jednak nadzieję, że schemat nie powtórzy się u każdej z nas. Niestety jest jak jest i wątpię żeby było inaczej, ale bezwzgledu na to jak bedzie zawsze będzie zależeć to od nas. A co do drugiego dziecka, to jeżeli...
  9. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    Widzę, że wszedzie to samo się dzieje i tak samo zaczyna. Ale patrząc na to wszystko z drugiej strony to same na to wszystko się zgodziłyśmy. Widocznie kazda z nas kocha bardzo swojego faceta, skoro potrafimy to wszystko znosić i żyć z jego bagażem:(
  10. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    aurelia277 ja tez próbuję ostatnio skupić się więcej na sobie, ale czasami to jest niemożliwe. Faktycznie jeszcze rok temu czy dwal lata temu mały potrzebowała toważystwa do zabawy głupot itp a teraz wymagania rosną i tak samo rosną z nim jego fochy i stawianie się. Ratuje mnie tylko to, że mój...
  11. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    luizka zgadzam się z tym co piszesz. Niestety sprawy zaszły za daleko żeby teraz brać nogi za pas i uciekać daleko, daleko... Kocham mojego faceta i to mnie przy nim trzyma. A wkurza mnie tylko to , że prawie co dzień słyszę że mama to albo tamto. Mały mieszka z nami, co drugi weekend jedzie do...
  12. D

    Wątek dla macoch: Jak Wam się układa z Waszymi pasierbami?

    Ja też mieszkam z facetem po rozwodzie i z jego synem. BYła żona dzień w dzień jest w nszym życiu obecna, dzieciakowi robi wodę z mózgu, wszystko jej się należy i czasami wszystko kreci się w okół niej i chłpoca. Czasmi to mamjuz tego wszystkiego dosyć.
  13. D

    Macocha-trudna rola

    Witam. Mieszkam z moim partnerem od ponad roku. Razem z nami jego 7-letni syn. Jego matka żyje, mieszka jakies 20 km od nas. Mieszkamy w domu który mój partner wybudował będąc jeszcze w związku z tamtą kobietą (żoną). Szczerze to nie przeszkadza mi to, wiele rzeczy należących do niej znikneło...
Wróć
Do góry