reklama

Ostatnio dodane przez dori

  1. dori

    ANTYKONCEPCJA: po porodzie, dla karmiących i nie tylko :-)

    Ja nie planuję więcej dzieci (2 wystarczy) dlatego wybrałam wkładkę wewnątrzmaciczną na 5 lat. Mam nadzieję, że będzie działała.
  2. dori

    już tyle urosłem, urosłam !!!

    Mój Krzyś jest z tych większych. Urodził się mając 4080g spadł do 3700g a w 7 tygodniu ważył 6450g. Jest naprawdę duży i pielęgniarki na szczepieniu powiedziały że wygląda na 4 miesiące. No ale jak może być inaczej skoro tak lubi maminego cyca.
  3. dori

    Zdrowie Naszych Dzieci

    Zdrówka życzę wszystkim dzieciaczkom. Moja Klaudia jest lekomanem. Dobre nie dobre aby podane w miarce-strzykawce. Jak widzi lekarstwa to sama się upomina. Narazie jest zdrowa. Troszkę ją brał jakiś kaszelek ale dałam jej rutinaceę i syropek i przeszło.
  4. dori

    Styczniowe Mamusie 2008

    Witajcie przyszłe i już obecne mamusie. Właśnie wrociliśmy do domku w komplecie mama + Krzyś. Doczekałam się wreszcie. Krzyś przyszedł na świat 15 stycznia o 23.55. Ważył 4080g (według USG 3500g) i mierzył 56cm. Jest cudowny. Poród był ok ale więcej szczegołów opiszę jak się wyśpię bo w szpitalu...
  5. dori

    Co potrafią nasze dzieci?

    A mnie wczoraj Klaudia zaskoczyła. Przywieźliśmy już łożeczko dla Krzysia. Tłumaczyłam jej że tam będzie spał jej braciszek, ten który mieszka w brzuszku - Krzyś którego ona nazywa Siś. Ale i tak najbardziej była zainteresowana zaglądaniem do środka, wrzucaniem tam zabawek i kładzeniem misia do...
  6. dori

    Zgrabna mama

    U mnie wygląda to dokladnie tak samo. Mam gdzieś jakieś zdjęcia z wesela brzuszkiem ale tak jak z Klaudią fotografowałąm brzuszek co tydzień tak teraz nie robiłam tego wogóle. Może dzisiaj pstryknę to wkleję już taki mega duży tuż przed rozwiązaniem mam nadzieję.
  7. dori

    Styczniowe Mamusie 2008

    Nie tylko 11 był pechowy, 10 też. Nadal Krzyś siedzi w brzuszku. Byłam dziś na KTG i dowiedziałąm się tyle co ostatnio, że w każdej chwili może się zacząć. Pytali mnie czy chcę czekać w szpitalu czy w domu, kurcze w święta też się pytali bo się co nieco zapowiadało i co? 3 tyg minęly a ja nadal...
  8. dori

    Zgrabna mama

    Rybciu dobrze że odświeżyłaś ten wątek. Będę miała mobilizację do zrzucania wagi jak już Krzyś zdecyduje się opuścić mój brzuszek. Ja przed ciążą zeszłam o 4 kg mniej niż przed ciążą (przypomnę tylko że miałam 23 kg na plusie) z Klaudią a teraz od nowa czeka mnie ciężka praca. Ale dałam radę...
  9. dori

    Styczniowe Mamusie 2008

    Ja się odmeldowuję jeszcze nierozpakowana. Mam już serdecznie wszystkiego dość i to nie dlatego, że mnie coś boli. Właśnie nic nie boli i mam wrażenie, że zostanę z tym brzuszkiem już na zawsze. Psychicznie czuję się fatalnie - dół totales.
  10. dori

    Styczniowe Mamusie 2008

    Asia, Pumi wy macie jeszcze trochę czasu i nie możecie już wytrzymać a co mam powiedzieć ja? miałam tulić Krzysia w czwartek a tu już sobota i nic się nie dzieje. Buuuuuuu Ciekawe jak tam Albi, coś się narazie nie odzywa
  11. dori

    Styczniowe Mamusie 2008

    Albi, to dosłownie skandal ale niestety polskie realia takie są. Nie denerwuj się kobietko. Szczypawka, moje też jest wyczekiwane że hoho. Termin miałam na wczoraj a narazie jeszcze nic się nie dzieje. Wczoraj bylam u swojego lekarza i jak mnie zbadał to powiedział, że jestem już tak gotowa...
  12. dori

    Styczniowe Mamusie 2008

    I znowu potwierdziło się, że te bezobjawowe najszybciej się rozpakowują. Anja trzymam kciuki za lekki poród.
  13. dori

    Styczniowe Mamusie 2008

    Ja też dolączam do naiwniaków, ktorzy żyją nadzieją że to już dziś. Termin jest na dzisiaj a Krzyś chyba zapomniał o mamie bo kompletnie nic się w brzuszku nie dzieje. A co do szpitali, kolorowych ścian i innych bajerów to zobaczycie same że na to się uwagi nie zwraca. Ja z pobytu w szpitalu...
  14. dori

    Styczniowe Mamusie 2008

    Przyszykować się na pewno nie zaszkodzi tylko jak się czlowiek nastawi, że to już to potem ciężko przez rozczarowanie (my z Albi wiemy co to znaczy). Ale Asiu jakby co to trzymam kciuki.
  15. dori

    Styczniowe Mamusie 2008

    A z tym czopem to rożnie bywa. Mi czerwony odszedł w pierwszy dzień świąt i myślałam że nie dotrwam do nowego roku. Nawet lekarz jak jechałam do domu to powiedział, że pewnie za chwilę wrócę bo przygotowanie do porodu jest "solidne". No coż pomylił się.
Wróć
Do góry