Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Róża - u mnie byłoby Rose, piękne imię. Jak narazie nic do mnie nie przemawia. Nic mi się nie podoba. Nie mam nawet chęci wybrania imienia. Arianna ładnie brzmi. Ale szału nie ma.
Nigdy bym nie pomyślała, że nadając córeczce imię ponad rok temu, będzie o o takie teraz popularne [emoji23]...
Hej! Nie było mnie trochę. Nie miałam na nic siły. Jakoś tak depresja mnie dopadła. Hormony. Zmienili mi dawki znowu i jakoś lepiej. Chodzę na terapię. Ex daje mi do wiwatu. Jego rodzice również, straszą zabraniem domu. Bo wiecie, żebym ja nie miała gdzie mieszkać. Co tam dzieci. Mam ochotę...
Od samego początku zabierałam wszędzie dzieci. Najgorsze bywają chyba loty do Polski. Tyle godzin i raczej brak możliwości wyciagnięcia kości. Zazwyczaj z przesiadką. Inaczej nie dam rady. Niestraszna mi wyprawa na Florydę. 24h w aucie. Częste postoje. Teraz już nie dam rady w ciąży tyle jechać...
Ja! To znaczy ćwiczyłam. Po tym jak eksmitowanym męża z domu i nie może się do nas zbliżać, nie ma mi kto z dziećmi zostać. Chodziłam na zumbę, jogę i pływanie. Teraz jedynie joga w domu. Na basen tylko z dziećmi. Wtedy już się nie popływa. Ale kupiłam siedzonko do roweru dla córeczki i jak mi...
U nas arytmia. Ale nie robię bety tak często. Mam wizyty co tydzień. Ciąża zagrożona. Ale nie wiem co to znaczy być po stracie. Może dlatego nie drżę o każdy dzień.
Tak. Kawałek ziemi pod domem to jest to. Dzieci mam na oku. Zwłaszcza teraz. Starsze bawi się w ogrodzie. Widzę go przez szklane drzwi tarasowe lub okno w kuchni. Młodsze w tym czasie spi. Ja gotuję.
Działkę rodzice mieli w Polsce. Nie lubiałam chodzić. Dopiero w pewnym wieku zrozumiałam dlaczego ludzie lubią mieć swoje. A jak się ma mieszkanie w bloku, to człowiek chce odpocząć od czterech ścian. Mam ten komfort mieszkać w domku. Trawy trochę jest. Kwiatki. Ogród. Huśtawka. Nawet kosz do...
Co roku mam ogórki, sałatę, szpinak, bakłażany, szczypiorek, ogórki, koperek, marchewkę, pietruszkę, dynię piżmową, cukinię, zioła, i costam jeszcze. Roboty przy tym mnóstwo. Ale fajnie rano przejść się po świeże.
Żadnego mleka oprócz mojego nie tknie. Etyn tkwi problem. Dwoję się i troję. Kubków, butelek w domu masa. Wodę z nich wypije. Mleka modyfikowanego nie tknie.