Witam babeczki :)
Dzisiaj byłam pierwszy dzień w pracy po dwutygodniowym zwolnieniu i co najgorsze po raz pierwszy 8 godzin, bo przestałam Natalkę już karmić. Przyznam się, że wyjątkowo mi ten dzień szybko minął w pracy, bo połowę przegadałam, a drugą nadrabiałam to co miałam zrobić przez cały...