Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Aparatka, no to czekanie jest męczące. Jednak pewnych rzeczy nie da się przyspieszyć.
Lekarz dobrze Ci radzi- w 15- 16 tyg. Jest już sporo wód płodowych i można bezpiecznie przeprowadzić amnio.
Megi, dlatego ja wolałam odczekać swoje i mieć 100% pewności.
Póki co nikt jeszcze nie zadzwonił w sprawie wyniku, ja planuję zadzwonić w pt, może czegoś się dowiem.
Mam ogromną nadzieję, że to będą dobre wieści.
Moni13 nie obawiaj się. Samo badanie nie jest straszne, może trochę nieprzyjemne. Ja leżąc na kozetce oddychałam głęboko i myślalam: zniosę wszystko byle maluszek był zdrowy.
Anetaka cieszę się, że usg dobrze wyszło. Teraz tylko zacisnąć zęby i czekać na dobre wieści.
Justa będzie dobrze, zobaczysz. Ryzyko masz niewielkie ale rozumiem, że chcesz mieć pewność.
Ściskam Was mocno dziewczyny :-)
Anetaka trzymam kciuki i żeby czas oczekiwania szybko zleciał.
Mnie powoli nerwy siadają. Dzisiaj w trakcie obiadu zaczęłam szlochać, bez istotnej przyczyny. Mąż mnie przytulił, chyba rozumie jakie to dla mnie trudne.
Jeszcze tydzień i poznam wyniki. Prawdopodobnie.
Ja nie wykupiłam fisha, bo pani dr, która robiła mi amnio powiedziała, że nie daje 100 % pewności i na właściwy wynik i tak trzeba czekać.
We wt będą 2 tyg. czekania.
Ja amnio miałam w 16 tygodniu. To podobno dobry czas, bo wód jest już sporo.
Rzeczywiście długi i trudny czas przed Tobą...
Ech, to takie niesprawiedliwe...
We wtorek miną 2 tygodnie od badania. Planuję zadzwonić w przyszły piątek.
Jak pisałam wcześniej amnio maiałam robioną w poradni. Po zabiegu poleźałam pół godzinki i do domu. W dniu zabiegu, do wieczora leźałam, kolejne 2 dni polegiwałam, nie dźwigałam, oszczędzałam się.
W drugim dniu lekko...
Może będzie tak, że olśnienie co do decyzji spłynie na Ciebie w dzień badania.
Jestem zmęczona czekaniem, do tego stopnia, że lecę z nóg. Mogłabym spać i dopiero obudzić się ok.10.12. Dobrze, że dzieci i mąż motywują mnie do działania.
Udanego weekendu :-)
Hm rzeczywiście masz ciężki orzech do zgryzienia.
Jednak jeśli lekarz zaleca amnio, to ma ku temu jakieś przesłanki.
Ja uważam, że ryzyko związane z ew.powikłaniami jest niewielkie w stosunku do stresu jaki powodują wątpliwości związane ze zdrowiem maluszka.
Jeśli mogę zapytać co na to Twój...
Anetaka i tak trzymaj :-) Ściskam mocno Ciebie i Twojego maluszka.
Moni13 osobiście nie znam takiej historii ale na forum mnóstwo jest przypadków źle rokujących, a z pozytywnym finałem.