Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Szczerze nie wiem dlaczego nie rozmawiamy na ten temat. Przez jakiś czas chyba faktycznie liczyłam, że on powie, że się pomylił czy coś ale teraz już powoli, naprawdę bardzo powoli dociera do mnie, że to się nie stanie. Z tym chłopakiem nie spotykali się od tego czasu bo on mieszka w Niemczech i...
No więc trochę czasu już minęło ale u nas nie jest lepiej, chyba nawet gorzej. Mąż dalej nie wiem, nikt prócz mnie. A ja i syn nie mamy lepszej relacji niż mieliśmy. Okazuje się, że kiedy sytuacja dotyczy nas osobiście to przechodzi się to wszystko zupełnie inaczej, a przynajmniej tak jest u...
No właśnie trafiłaś w sedno, martwię się, że coś mu się stanie. Gdyby przyjechała kobieta z innego kraju też bym się martwiła, boję się o oszustów, o złych ludzi. Wiem, że nie można wszystkich do jednego worka wsadzać ale przecież to mój syn, on jest tu i teraz i powtórki nie będzie. Niestety...
Syn powiedział, że piszą sobie od ok roku ale od ok połowy uznali, że są parą. Teraz zobaczyli się pierwszy raz w życiu. Ten chłopak chodzi na jakiś uniwersytet i ma 18 lat. Zaproponowałam synowi, żeby przyszedł z nim i posiedzieli w domu bo zimno itd. ale on nie chciał, obawiał się miliona...
To mu właśnie powiedziałam, dlatego chyba cieszę się i powiem to, jest mi na rękę to, że nie chce póki co o tym mówić. Będę miała czas. Wiem, że teraz brzmię jakbym myślała tylko o sobie ale ja tego czasu potrzebuję. Słaba jestem teraz. Wczoraj zjadłam 3 kromki chleba z masłem i to tylko...
Zdrowych, Spokojnych i Szczęśliwych Świąt dla Wszystkich!
Dziękuję za wszystkie komentarze. Tak to jest strach, poprzeplatany z milionem innych emocji, których na razie nie umiem nazwać nawet. Syn prosił, żeby nie mówić póki co, chce żeby święta były jak zwykle i w ogóle. Myślę, że to dobry...
Dziękuję. Póki co nie powiemy raczej, ja muszę sama sobie z tym poradzić, tzn. wolałabym z mężem i chyba tutaj będę rozmawiać z synem w tym kierunku, żeby mu powiedzieć. Ja sobie póki co z tym nie radzę. Zupełnie. Wiem, że usłyszę, że jestem złą matką ale mam ogromny problem z tym co usłyszałam...
Póki co on nie chce o tym nikomu mówić choć ja wolałabym powiedzieć mężowi bo siedzę i męczę się z tym sama. Po nocy nie jest łatwiej. Spałam ze 4 godziny, na raty. Szczerze? Na teraz? Pewnie przeczytam tutaj, że co ze mnie za matka ale: jest mi źle, zastanawiam się co zrobiłam nie tak, dlaczego...
Mam nadzieję, że wszystko się poukłada ale póki co ja muszę się przespać z tym wszystkim. Mam milion myśli, nie umiem ich nawet nazwać. Trzęsę się w środku. Nie mam z kim porozmawiać tak twarzą w twarz, bo chciałabym z mężem choć też się obawiam tej rozmowy ale muszę zaczekać aż syn do niej...
Tak, dzieją się też piękne rzeczy ale ja się zwyczajnie boję. Ten chłopak zatrzymał się w hotelu, nie chcę by syn tam z nim spędzał czas bo dla mnie jest to totalnie obca osoba, z obcego kraju. Gdyby zrobił coś synowi to mogłabym się nigdy nawet nie dowiedzieć co i jak się stało. Teraz jest czas...
Póki co, ja też muszę to przetrawić i chyba spróbuję po prostu pozostawić ten temat. Ja muszę przetrawić to co usłyszałam a on, to co mi powiedział. Może za jakiś czas będzie nam się łatwiej rozmawiało o tym. Teraz mam w głowie siano, na serio.
Oni się nie spotykali tylko czatowali ze sobą. Syn od roku z nim pisał przez internet, od połowy są parą, tzn. byli taką parą przez internet a dzisiaj pierwszy raz się spotkali "na żywo". Mam jeszcze młodszego syna.
Na pewno macie rację w tym, że to ja muszę teraz to przepracować. Syn nie chce aby teraz mówić o tym mężowi i ja czuję, że powinnam uszanować tą decyzję choć nie ukrywam, że chciałabym powiedzieć, żeby nie być sama z tą informacją.
Dla mnie trochę szokujące jest, że chłopak przyjechał z Niemiec...