Cóż, mnie też dwnerwowaly takie zabiegi. Jedna msza jsiążeczka, druga świeca, trzecia coś tam. Szantaże, że jak ślubu nie weźmiemy to dzieci do Komunii nie zostaną dopiszczone. Z góry narzucona firma szyjaca albę (bo ksiądz powiedział, że tylko z taką będzie współpracował). Cholendarne składki...