a ja uważam że co czlowiek to inna historia, uogólnienia nie mają sensu. Ja jestem jedynaczką i nigdy nie widziałam siebie z tego powodu jako poszkodowaną, może dlatego że czego innego w życiu mi brakowało, nie rodzeństwa a uwagi matki. Mąż ma brata który jest faworyzowany przez matkę znów...