Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dziewczyny, jeszcze jedna sprawa, widzę, że większość z nas jest z okolica Krakowa i będziemy mieć dzieciaki w podobnym wieku. Jestem spragniona kontaktu z mamami - macie jakieś blogi, znacie jakieś dobre forum. Nie chcę to w temacie Ujastka schodzić na inne tematy, a tyle chciałabym popytać...
Basia, z tego co zrozumiałam, weszło rozporządzenie (zalecenie?), że przy oksytocynie powinien być stały monitoring ktg. I ona mi kazała podpisać zgodę na stały monitoring, to podpisałam (mogłam w sumie nie podpisywać, ale bałam się o Małego). Dwa razy mnie odpięła, bo chciałam do toalety. Wtedy...
Matko, jakbym czytała opis mojego porodu... Tydzień po terminie i skierowanie do szpitala. Balonik, oksytocyna..Niestety u mnie było 7 cm rozwarcia, ale głowka nie schodziła na dół i w momencie podjęli decyzję o cc. I dobrze, bo mały miał ponad 4 kg!
W każdym bądź razie jestem już w domu...
Paja raczej trochę to trwa. Tzn. na ktg wejdziesz raczej normalnie i oczywiście spędzisz tam pół godziny. Czekanie zaczyna się potem, bo z tym KTG idziesz to lekarza - a tutaj już jest kolejka... zwykle długa! Lekarz ogląda KTG, bada Cię, czasem robi USG. Także to trwa. ja ostatnio byłam na 8.30...
Tak, jak pisze Madzia, mi też przyszło potweirdzenie na maila z harmonogramem itd. Warto tam zadzwonić, zajmuje się tym jedna babeczka i raczej panuje nad tym wszystkim. Zwróć uwagę też, gdzie to jest - nie w samym szpitalu, tylko obok (no chyba, że weekendowe grupy zaczynają zwiedzaniem...
Spokojnie możesz przyjść "z ulicy". Naprawdę nie musisz opłacać położnej. Ja tak zamierzam zrobić, choć nie ukrywam, że zrobilam wszystko, żeby "oswoić" ten szpital - byłam u nich na szkole rodzenia, na wtorkowym zwiedzaniu i teraz chodzę na KTG do nich. A termin mam na 4.10, więc juz niedługo:-).
Dziewczyny, a czy któraś z Was chodzi na KTG na Ujastek?! Bo ja byłam juz drugi raz i musze powiedzieć, że jestem mile zaskoczona. Wprawdzie trochę sie czeka, ale położna wyjątkowo miła i uprzejma, lekarz konkretny...
Wczoraj troche porozmawiałam z położna i mówiłam, że w ciągu ostatnich dni...
Oficjalnie wszędzie jest napisane, że 1000 zł. Ale słyszałam gdzieś, że jak się umawia z położną tak półoficjalnie (nie wiem, co przez to rozumieć), to nawet 500 zł jest ok.
Kasia, nie mam pojęcia, ale mam koleżankę, która 2 lata temu rodziła w Żeromskim, a kilka miesięcy temu na Ujastku, to popytam... Myślę, że duzo zależy od doświadczenia położnej, te bardziej doświadczone dokładnie wiedzą, kiedy musża naciąć, a kiedy nie...
Wystarczy oryginał grupy krwi. Wygląda na to, że wszystko, co trzeba mieć na Ujastku jest wypisane tutaj: ciąża – Szpital Położniczo-Ginekologiczny UJASTEK – Bezpiecznie. Bez bólu. Bezpłatnie. (choć nie ukrywam, że dziwią mnie badania pt. "układ krzepnięcia", "elektrolity" - podobno...
Hej, od kilku dni obserwuję ten wątek i wreszcie postanowiłam się zarejestrować i dołączyć. Też chciałabym rodzić na Ujastku - wygląda na to, że wyląduje tam na przełomie września i października:-)).
Odnośnie nacinania, na początku byłam bardzo przeciw. Ale porozmawiałam z przyjaciółką...