Dziewczyny, po 8 godzinach skurczów i męki bez postępu zawieźli mnie na CC i w tej chwili wjechałam na blok pooperacyjny. Mały ma guza bo okazało się,że miał źle ustawioną główkę przez co spierał sie jakoś czółkiem na szyjce i go blokowało. Ale po za tym wszystko w porządku. Waży 3180,ma 52 cm.