ja dzisiaj miałam sądną noc. Mała obudziła się o 2.30 na karmienie (jak co noc prawie) zjadła solidnie i prawie zasnęła przy cycu więc ją odłożyłam do łożeczka. po chwili wpadła w taką rozpacz więc wzięłam na ręce (wg Tracy) uspokoiła się więc do łóżeczka - płacz jeszcze głośniejszy, powtórka...