Ja Ciebie rozumiem i trzymam kciuki. I też jak plamilam, to już później nawet nie jechałam na IP.... Brałam leki, i jeśli coś miałoby się stać - muszę przeżyć, bo zrobiłam wszystko co mogłam. U mnie się wyciszylo, za to chłopcy są chorzy i właśnie.. Nikt za mnie w nocy nie wstanie, nie poda...